Wiadomość głównawynalazki

Europejska Drona sFly, która nie pyta nikogo o drogę

Do tej pory drony nawigowały pomiędzy punktem A a punktem B na dwa sposoby. Pierwszy zakładał wykorzystanie GPS’u, drugi pilota, który zdalnie sterował pojazdem. Jak widać oba rozwiązania nie były wystarczające, skoro europejscy naukowcy postanowili zbudować latającego robota, który sam będzie się orientował w terenie.

Cywilny GPS ma tolerancję błędu wynoszącą nawet 70 metrów. O tym, że nie należy bezgranicznie ufać jego wskazaniom kilka osób już się przekonało, kończąc swoją podróż spektakularnym wypadkiem. A do tego kontrolowany jest przez USA. Zdalne sterowanie również nie jest idealnym rozwiązaniem, ponieważ drona nadal wymagałaby przekazywania danych z zewnątrz. Dlatego w ramach finansowanego ze środków Unii Europejskiej projektu sFly naukowcy z Niemiec, Francji, Szwajcarii i Grecji postanowili uświadomić swojego robota, że wokół niego znajduje się masa przeszkód. Doszli do wniosku, że żeby drona mogła sprawnie manewrować pomiędzy nimi, przydadzą jej się oczy i zmysł równowagi.

Dlatego swoją dronę wyekwipowali w trzy kamery i akcelerometr. Para kamer zbiera dane by stworzyć przestrzenną mapę otoczenia a dane z akcelerometru wykorzystywane są do obliczenia pozycji drony względem przeszkód. Trzecia kamera po prostu nagrywa lot. Komputer zainstalowany na pokładzie quadrokopera sprawdza, czy pozycja zgadza się z zaprogramowanymi wcześniej parametrami lotu i, w razie potrzeby, dostosowuje trajektorię. Drona nie posiada GPS’u, dalmierzy laserowych czy innych czujników. Cała nawigacja opiera się na cyfrowej obróbce tego co zobaczą „oczy” tego robota.

Ściślej – tego co zobaczą wszystkie drony sFly. Zaprojektowano je by w chmurze mogły uczestniczyć we wszelkiego typu akcjach ratunkowych. Dlatego najpierw kilka dron przelatuje nad przeszukiwanym obszarem a uzyskane w ten sposób dane służą do przygotowania trójwymiarowej mapy terenu poszukiwań. Następnie algorytm wyznacza najbardziej dogodne miejsca do rozpoczęcia akcji ratunkowej, a drony wyruszają na poszukiwanie ocalałych osób. Przynajmniej tak to przebiega na symulacjach, podczas których poszukiwane osoby wyposażone są w małe nadajniki radiowe. Ale prawdę mówiąc nie chciałbym na własnej skórze przekonywać się jak skuteczne w poszukiwaniach są drony sFly.

[sFly]


podobne treści