news

Europejscy kierowcy będą podróżować w karawanach, śpiąc

W razie, gdybyście się zastanawiali, na co wydaje pieniądze Komisja
Europejska, donosimy o systemie SARTRE. Nie jest związany z Jean-Paulem.

SARTRE (Safe Road Trains for the Environment) będzie sterował konwojami samochodów podróżujących po autostradach. Prowadzić będzie tylko kierowca pierwszego samochodu w sznureczku. Kolejne samochody, naszpikowane czujnikami i porozumiewające się radiowo, będą mogły jechać nawet z biedronką za kierownicą i kierowcą śpiącym na tylnym siedzeniu.

W chwili, gdy jeden z samochodów będzie chciał się usamodzielnić, zakomunikuje to pozostałym, a prowadzenie przejmie człowiek. Opuści autostradę na najbliższym zjeździe, zaś reszta karawany znowu zewrze szyk.

Minęły już dwa lata prac nad SARTRE, teraz rozpoczną się testy z dwoma samochodami, zaś w przyszłym roku z pięcioma. Budżet zaklepano do 2012 roku, ale nie jest pewne, kiedy konwoje miałby się pojawić na drogach.

Jeden kierowca i kilkunastu podróżujących, którzy nie muszą patrzeć na drogę, coś mi to przypomina… Pewien inny środek transportu. [SARTRE, PhysOrg, Fast Company]


podobne treści


  • selfprotectedactivemail

    I przodujący kierowca będzie odpowiedzialny za resztę karawany? Jakoś tego nie widzę.

  • Anonim

    selfprotectedactive: człowieku z czym masz problem? A jak kierowca autobusu jest odpowiedzialny za 100 pasażerów to też tego nie widzisz?

    News dotyczy technologii która jest przyszłością motoryzacji i transportu, jedynie kolejnym krokiem do całkowitego wyeliminowania głównej przyczyny wypadków: niedzielnych kierowców.

  • hcbartek

    kindof: spokojnie człowieku, chłopak tylko zadał pytanie.

    Też się nad tym zastanawiałem. Przecież ten kierowca prowadzący konwój (niekoniecznie autobus) jest takim samym samodzielnym kierowcą jak ty, więc ja bym takiemu nie ufał. Trafisz na psychola i wjedzie z 20 samochodami do rzeki.

  • Anonim

    ROARRR!!!!! jestem spokojny, jestem pie******ym kwiatem lotosu na je***ej tafli jeziora. :P

    Przewodnik konwoju jest zawodowym kierowcą. „The lead vehicle, for instance a bus, is driven by a professional driver.”
    Równie dobrze kierowca autokaru pełnego uroczych radosnych przedszkolaków mógłby wjechać do rzeki.
    System ma być wyposażony w dziesiątki zabezpieczeń, pokrywających się wzajemnie pod względem zakresu ingerencji w poszczególnych aspektach kontrolowania pojazdu.

  • kindofOCD

    Jednak najsłabszym ogniwem jest niestety człowiek. Cd. technologii to jeszcze sporo minie zanim zastąpi całkowicie człowieka

  • herr3ro

    @kindofOCD jak narazie to właśnie człowiek jest najsłabszym ogniwem obecnego systemu.

    Tak się składa że miałem tę nieprzyjemność podróżowania tysiące km po autostradach i już wtedy wydało mi się kretyńskie żeby człowiek siedział tyle godzin i tylko trzymał kierownicę prosto.

    Po drugie chciałbym przypomnieć że Google ma już auto potrafiące całkowicie samodzielnie poruszać się w ruchu ulicznym po klasycznych drogach i z udziałem innych klasycznych aut. Przejechało już 140 tyś. mil.

  • Anonim

    Tak i właśnie w tym rzecz żeby wyeliminować 20 słabych kierowców pozostawiając tylko jednego dobrego. Co więcej autokary/ciężarówki na dłuższych trasach są prowadzone na zmianę przez dwóch kierowców. http://en.wikipedia.org/wiki/Driverless_car

    @herr3ro no podziwiam google że to akurat oni pchają się w ten temat.

    @KindofOCD :)))) wiesz że diagnozowanie na odległość jest nieetyczne? :P
    „sporo” to pojęcie względne, jedno jest pewne, czym więcej środków wpakuje się w rozwój tym szybciej ujrzymy zadowalające efekty.

    Zresztą wiecie, nawet jeśli już miałoby w ogóle nie być kierowców to i tak musiałby być ktoś w rodzaju kontrolera ruchu naziemnego, który nadzorowałby działanie systemu i podejmowałby decyzje w sytuacjach naprawdę kryzysowych. Musiałby to być ktoś dobrze wyszkolony i doświadczony, właśnie tak jak kierowca lider karawany.

  • jerry43

    a co będzie jak ten pierwszy zaśnie i cała kolumna samochodów wypadnie na zakręcie z drogi ??