news

Eric Schmidt jedzie do Korei Północnej [update]

Pamiętacie jeszcze maksymę „Don’t be evil”? Miejmy nadzieję, że Eric Schmidt też coś jeszcze pamięta z dawnych manifestów Google, ponieważ wybiera się na rozmowy z władzami chyba najgorszego obecnie reżymu na naszej planecie.

Agencja Associated Press donosi, że Eric Schmidt zamierza odwiedzić Koreę Północną i ma stać się to jeszcze w tym miesiącu. Szef rady nadzorczej Google ma udać się do tego kraju wraz z byłym gubernatorem Nowego Meksyku Billem Richardsonem. Na razie nie wiadomo po co Schmidt miałby jechać do Korei Północnej, która co jakiś czas obśmiewana jest przez internautów na całym świecie za swoje zapóźnienie technologiczne. Niestety jest to chyba jedyny powód do śmiechu związany z krajem, w którym 1/4 ludności jest w wojsku i pilnuje pozostałych mieszkańców.

Pomimo tego, Korea Północna poczyniła w ostatnim czasie pewne postępy jeśli chodzi o najnowsze technologie. Ma już więc własną stronę internetową, ostatnio pojawiła się też pierwsza gra komputerowa pochodząca z tego kraju. Szału nie ma, ale „najseksowniejszy mężczyzna na Ziemi” i „Człowiek Roku” według rankingu czytelników magazynu Time – Kim Dzong Un, czyli nowy władca Korei Północnej, naprawdę postrzegany jest jako osoba, która może coś zmienić. Zwłaszcza, że podobno uważa technologię za klucz do przyszłego sukcesu Korei Północnej i chciałby widzieć komputery w każdej szkole a cyfrową maszynerię w każdej fabryce. Czyżby młodemu władcy marzył się sukces na miarę Chin?

Na razie jednak wiemy tylko tyle, że Eric Schmidt jedzie do Korei Północnej. Nie wiadomo z kim się tam spotka, nie wiadomo także jaki jest cel wizyty. A mogą być różne. W końcu do niemieckich obozów koncentracyjnych też co jaki czas przyjeżdżał technik IBM by wyregulować maszyny na karty perforowane systemu Holleritha.

[Update 4.01.2013]

Najwyraźniej wycieczka Schmidta nie jest na rękę Departamentowi Stanu USA, którego rzeczniczka stwierdziła, że „wydaje nam się, że termin [wizyty] nie jest najlepszy,” co odnosiło się do ostatnich testów północnokoreańskich rakiet dalekiego zasięgu. Rzeczniczka Departamentu Stanu stwierdziła także, że obaj mężczyźni świadomi są zastrzeżeń rządu USA co do ich planowanej wizyty w Korei Północnej.

[Zdjęcie: Charles Haynes/Flickr]


podobne treści