naukanews

Enceladus jak Europa, czyli ciekła woda pod powierzchnią księżyca Saturna

Enceladus, lodowy księżyc Saturna, jeszcze dziesięć lat temu uważany był za jedno z mało interesujących ciał niebieskich. Ale za sprawą sondy Cassini zmieniło się to znacząco. Zwłaszcza, że pod powierzchnią Enceladusa odkryto niedawno ocean ciekłej wody.

Naukowcy zainteresowali się bliżej Enceladusem, stosunkowo małym księżycem Saturna, w roku 2005, kiedy to odkryto, że z „tygrysich pasów”, czyli długich ale wąskich struktur geologicznych znajdujących się na jego południowej półkuli, wyrzucana jest w przestrzeń woda i lód wodny.

„Wcześniej naukowcy byli przekonani, że księżyc ten nie jest aktywny geologicznie, że jest to właściwie martwe ciało,” mówi Luciano Iess, który szefował zespołowi astronomów, którzy dziś opublikowali wyniki swoich badań w Science. „Fakt, że znajdują się tam gejzery, które wyrzucają [wodę] na ponad sto kilometrów, był wielkim zaskoczeniem.”

Nic dziwnego, że astronomowie zaczęli zastanawiać się nad pochodzeniem tej wody. Zespół naukowców z rzymskiego Uniwersytetu La Sapienza, przeanalizował dane z sondy Cassini, która od prawie dziesięciu lat znajduje się w układzie Saturna. Podczas analizy danych grawitacyjnych zauważyli oni, że obserwowana masa, nie odpowiada intensywności mierzonego przez nich pola grawitacyjnego, co oznaczało, że na Enceladusie musi znajdować się coś, co ma większą gęstość niż lód.

Po przeanalizowaniu wszystkich dostępnych danych naukowcy doszli do wniosku, że pod lodem pokrywającym rejon południowego bieguna Enceladusa, na głębokości około 40 kilometrów, znajduje się ocean ciekłej wody, którego głębokość wynosi około 7 kilometrów. Ukryty ocean rozciąga się co najmniej od 45 stopni szerokości geograficznej południowej, do bieguna południowego. Naukowcy ustalili także, że dno tego zbiornika wodnego jest skaliste, co stwarza możliwość zachodzenia różnych reakcji chemicznych, i sprawia, że Enceladus, z „nudnego” księżyca Saturna, stał się nagle drugim, po Europie, potencjalnym miejscem w Układzie Słonecznym, w którym mogło rozwinąć się życie pozaziemskie.

Co prawda naukowcom nie udało się ostatecznie potwierdzić, że to właśnie ten zbiornik jest źródłem wody, która jest wyrzucana przez kriogejzery „tygrysich pasów”, ale nie można tego wykluczyć. A nawet wydaje się to teraz prawdopodobne.

Zdjęcie: Wikipedia


podobne treści