newsWiadomość główna

Ekwador przyznał Julianowi Assange azyl polityczny

Założyciel Wikileaks, Julian Assange, od prawie 2 miesięcy ukrywa się w londyńskiej ambasadzie Ekwadoru. Południowoamerykańskie państwo postanowiło w końcu przychylić się do jego prośby i przyznało mu azyl polityczny.

„Zdecydowaliśmy się udzielić azylu politycznego panu Assange,” powiedział Minister Spraw Zagranicznych Ekwadoru Ricardo Patino. „Wierzymy, że jego obawy nie są bezpodstawne i istnieją podstawy do tego, by uznać, że będzie prześladowany z powodów politycznych.”

Patino przyznał, że prawa Juliana Assange’a są zagrożone i istnieje duże ryzyko, że po ekstradycji do Szwecji zostanie on przekazany władzom USA:

„Jesteśmy przekonani, że ekstradycja [Assange'a] poza UE jest możliwa. (…) po ekstradycji do USA pan Assange nie może liczyć na uczciwy proces, może być sądzony przez sąd specjalny albo wojskowy a przekonanie o tym, że będzie traktowany w sposób okrutny lub uwłaczający nie jest bezpodstawne. Mógłby ponadto otrzymać karę śmierci lub dożywocia (…).”

Oświadczenie zostało przyjęte owacjami przez tłum zwolenników Assange’a, który zebrał się z przed londyńską ambasadą. Jednak nie cały Londyn świętuje. Szczególnie trudny orzech do zgryzienia ma teraz rząd Davida Camerona. Wczoraj szef ekwadorskiej dyplomacji oświadczył, że władze Wielkiej Brytanii pisemnie zagroziły szturmem na ambasadę, jeśli Ekwador odmówi wydania założyciela Wikileaks. Zakładając, że Patino nie kłamał, władze UK będą musiały albo przygotować się do szturmu (i ryzykować bardzo poważny incydent międzynarodowy) albo wycofać się ze swoich pogróżek.

A sam Assange będzie musiał zacząć ćwiczyć spanie w przesyłkach dyplomatycznych, bo ulicami Londynu na lotnisko nie dojedzie.

[RT]


podobne treści