ciekawostki

Eksperci zrekonstruowali twarz Ryszarda III

Dwa dni temu naukowcy z uniwersytetu w Leicester w Anglii potwierdzili, że szczątki odnalezione pod jednym z parkingów w mieście należą do zmarłego w 1485 roku króla Ryszarda III. Kilka miesięcy po odkopaniu szkieletu naukowcy przygotowali szczegółową rekonstrukcję twarzy ostatniego władcy Anglii z dynastii Plantagenetów, poległego ponad 500 lat temu w kończącej wojnę Dwóch Róż bitwie pod Bosworth.

Tuż po tym jak na podstawie badań DNA i datowania radiowęglowego zidentyfikowano tożsamość odnalezionych zwłok – grupa ekspertów przystąpiła do prac nad przygotowaniem kompletnej rekonstrukcji twarzy zmarłego króla. Trzeba przyznać, że zespół pracujący nad odtworzeniem wizerunku tyrana (za jakiego uchodził ponoć Ryszard III) wykonał swoją robotę całkiem sprawnie – do prac wykorzystano m.in. tomograf komputerowy i odrobinę inwencji twórczej grafików odpowiadających za ostateczny kształt oblicza widocznego na załączonych zdjęciach. Swoje trzy grosze dorzucili też oczywiście spece od makijażu.

Opracowany graficznie model „wydrukowano” przy użyciu stereolitografii, a następnie ucharakteryzowano tak, by nadać mu w miarę żywy wygląd. Trzeba przyznać – z całkiem niezłym skutkiem.

Co ciekawe – naukowcy zgadzają się co do tego, że twarz króla jest… zaskakująco przystojna i dużo łagodniejsza od surowej facjaty przedstawianej na jego licznych portretach. Kto ponosi winę za taki stan rzeczy? Cóż, opcje są dwie. Są to albo autorzy jego licznych, naznaczonych wrogością nowych władców, pośmiertnych portretów albo, co dość logiczne, osoby odpowiadające za ostateczny kształt świeżo przygotowanego modelu.

Mnie pozostało jedynie zgodzić się z redakcją portalu Gizmodo.com i dodać, że twarz Ryszarda III podejrzanie mocno przypomina pewną, nieszczególnie sympatyczną postać z filmu Shrek. Przypadek?


podobne treści