news

Dzieciak w wieży kontroli lotów na JFK

Nie, ten chłopiec nie wygrał żadnego konkursu. Po prostu tato zabrał go tego dnia do pracy. Mały nadzorował (z pomocą fachowców) podchodzenie do lądowania pięciu samolotów transportowych.

Dlaczego piloci nie zareagowali? Kto w ogóle wpadł na taki pomysł? Czy za to wylatuje się z pracy? No i przede wszystkim: fajnie było?

Osoby zamieszane w to wydarzenie zostały zawieszone w obowiązkach (lub dostały szlaban), zaś Federal Aviation Authority, czyli nadzór kontroli lotów, rozpoczął dochodzenie. Cieszymy sie, że nikomu nic się nie stało i pytamy, gdzie jest sprawiedliwość na świecie. W końcu nie każdy ma takiego tatę. [Brian Barrett, CBS News]


podobne treści