dyskusjaWiadomości promowane

Dyskusja: jak nazwiecie gadżet z ekranem o przekątnej „pomiędzy” smartfonem i tabletem?

Producenci gadżetów elektronicznych coraz chętniej tworzą urządzenia, które wielkością zamontowanego w nich ekranu mieszczą się gdzieś pomiędzy smartfonami i tabletami. Problemem może być nie tylko używanie ich w zatłoczonym autobusie, lecz również samo nazywanie. Tablofon?

Słyszałem już wiele nazw: phablet (z angielska), fablet, tabfon, fonblet. Sam najczęściej mówię: smartablet. Sensowny (bo nie mający nic wspólnego ze smarem) wydaje się być „smablet”. Kwestią czasu jest, kiedy jakaś mądra głowa nad Wisłą powie: „Od dzisiaj urządzenia o przekątnej między pięcioma i siedmioma calami mają być nazywane…”

No właśnie – gdyby to od Was zależało, to jak byście nazwali urządzenie zbyt duże, by mogło być wygodnie obsługiwane jedną ręką i jednocześnie za małe na to, by być nazwane tabletem? Napiszcie w komentarzach (jeśli nie poniżej, to  na Facebooku lub Twitterze), jaka powinna być ich „oficjalna” nazwa.

Zdjęcie pochodzi z Shutterstocka


podobne treści