wynalazki

Drukarka 3D z klocków Lego

Technologia druku 3D staje się coraz bardziej popularna. Do tego stopnia, że niektóre urządzenia, takie jak finansowany za pomocą Kickstartera Buccaneer 3D kosztować ma jedyne 350 dolarów. Nie dość, że maszyna nie weszła jeszcze do sprzedaży, to w dodatku to ciągle znaczna kwota dla wielu osób – szczególnie studentów. Dlatego też Matthew Krueger, zaprojektował drukarkę 3D z klocków Lego.

Krueger od wielu lat interesował się drukiem 3D, jednak ciągle nie miał funduszy na kupno swojej własnej drukarki. Jako że kształcił się na inżyniera, zaczął myśleć nad zaprojektowaniem taniego urządzenia, które mógłby samodzielnie złożyć. Po próbach z mikrokontrolerem Arduino wydawało mu się, że nie uda się osiągnąć zamierzonego celu, ale Krueger wziął klocki Lego i zaczął budować.

W ten właśnie sposób powstał LEGObot, drukarka 3D oparta na Lego Mindstorm NXT. Urządzenie używa gorącego kleju zamiast plastiku, przez co nie ma (na razie) praktycznych zastosowań. Ale to może się zmienić.

Twórca tej nietypowej maszyny pracuje obecnie nad urządzeniem, które przetwarzałoby butelki po mleku na włókno; kiedy już to się uda, planuje przystosować drukarkę do korzystania z tego właśnie materiału.

Wybór gorącego kleju był w pewien sposób dziełem przypadku. Jak chwali się Krueger, nie wydał ani dolara na dodatkowe części, a całość zrobił z tego, co miał pod ręką. A akurat z pistoletu na gorący klej zrobił dyszę drukarki. Dodatkowym plusem obecnego rozwiązania jest taniość materiału.

Oprócz przygód z tworzywem, Krueger miał także pewne problemy z programowaniem urządzenia. Nie potrafił dobrze zaprogramować NXT, dopóki nie znalazł interpretatora g-code dla tego mikrokomputera. Przez ten właśnie program użytkownik, za pomocą podłączonego komputera, wysyła do drukarki plik do drukowania, ale takie rozwiązania są informatyczną prowizorką. Jednak system NXT, na którym działa całość, nie jest wolnym oprogramowaniem, dlatego też Krueger chciałby od nowa napisać jego firmware, jednakże przekracza to jego umiejętności programistyczne. Gdyby udało mu się znaleźć kogoś, kto podjąłby się tego zadania, LEGObot stałby się w pełni sprawną drukarką 3D.

Aktualnie urządzenie ma także pewne problemy z samym drukiem, ponieważ koła zębate z mechanizmów dyszy nie pasują idealnie do klocków Lego. Jednak jest to sprawa rozwojowa, Krueger ma w planie kontynuowanie prac nad rozwiązaniem tego problemu.

Całość nie dość, że jest ekologiczna (w końcu wykorzystuje zwykłe klocki), to jeszcze tania, dzięki czemu osoby nie posiadające wielkich pieniędzy, mogą wykorzystać Lego do stworzenia własnej drukarki 3D.

Zdjęcie: Matthew Krueger


podobne treści