news

Dowcip z Google Street View i męskim przyrodzeniem w rolach głównych

Dzięki jednej z najciekawszych usług Google mogliśmy zobaczyć panie stojące przy drogach, fragment ulicy Piotrkowskiej, sfingowany poród, a niebawem nawet Nizinę Amazońską. Kto by się spodziewał znaleźć w Street View narysowanego penisa?

Dowcipni mieszkańcy Australii najwyraźniej pozazdrościli swoim sąsiadom zza morza sławy, którą ci zyskali widocznymi z satelity członkami narysowanymi kosiarką do trawy w jednej ze szkół w Nowej Zelandii. Oto one: Krajanie Krokodyla Dundee poszli o krok dalej i narysowali flamastrem widoczny na zdjęciu powyżej kształt, przypominający przed chwilą pokazane dzieła ogrodniczej sztuki.

Problem polega na tym, że o ile ptaki na szkolnym trawniku można łatwo ominąć lub poczekać aż odrośnie trawa i zaktualizować Google Earth, o tyle nagranie nowego materiału, który zastąpi ten zarejestrowany przy pomocy kamery z zamazanym filtrem na obiektywie może zająć twórcy Gmaila sporo czasu.

Kierowca samochodu Google Street View nie wie, ile czasu jeździł z penisem na dachu. A może to jest kaktus? [BuzzFeed]

podobne treści

  • mmaciekj8

    To przy szkole nie jest zrobione kosiarką tylko jakimś środkiem przez który trawa uschła.było nawet kiedyś o tym na gizmodo.