designnews

Dostał 66 tysięcy dolarów za zegarek, który chciał sprzedać za 10

Bob, facet z kieliszkiem po prawej stronie zdjęcia, wystawił na eBayu niepozorny zegarek. Cena wywoławcza wynosiła 9,95 dolara, cena transakcji – aż 66.100 dolarów. Dlaczego zegarek osiągnął tak zawrotną cenę?

Wcale nie dlatego, że właściciel pokazał się na zdjęciu z Supermanem (drugi od lewej Christoper Reeve)!

Bob jest lekarzem wojskowym i dokładnie 52 lata temu kupił tego Rolexa na giełdzie wymiennej w jednostce wojskowej na Atolu Kwajalien. Przez pół wieku nie przypuszczał, że to wyjątkowy model, aż cena zegarka na eBayu dobiła do 30 tysięcy dolarów. Bob sprawdził z synem, dlaczego. Otóż niepozorny Rolex to model Submariner Ref 5510, czyli słynny „Rolex Bonda”. Właśnie ten zegarek Sean Connery nosił w filmach ” Dr. No”, „Goldfinger” i „Operacja Piorun”.

Na aukcjach padała już wyższa cena za ten model. Dwa lata temu podobny egzemplarz, tylko z innym paskiem, sprzedano za sto tysięcy dolarów. [Hodinkee, Crunchgear]


podobne treści


  • herhor

    ale ludzie to durni sa…

  • Vrixx

    Herhor: gdybys powiedzial biedakowi z Afryki, ze za komorke zaplaciles 500E to tez by pomyslal/powiedzial ze ludzie sa durni. Ile jedzenia za to moglby on kupic!
    Wszystko jest kwestia wzgledna – po prostu jestes za biedny na taki zegarek i tyle :)

  • groovemanager

    Tu nie chodzi o subiektywnosc. Mozna kupic cos drogiego i wysokiej klasy i z tym sie zgodze, ale takie ceny przekraczają ceny racjonalne i chyba chodzi tu tylko o efekt psychologiczny. To tak jakby kupowac samochod Syrena za milion dolarow bo jezdzil nim ktos znany.

  • gtrrgr

    @Vrixx

    Bo ludzie durni są, zatracili proporcje, większość już nawet tak do konsumpcjonizmu podchodzi, że produkt za 600zł jest dla nich atrakcyjny, ale ten sam produkt za 30zł już atrakcyjny nie jest. TO nie jest kwesti abycia za biednym czy też nie, to kwestia racjonalnego spojrzenia na rzeczywistość, mamało tego, jak pojeździ się po onkologii, po szpitalach, po domach opieki to taki ebzdury jak przewartościowanie jakiegoś produktu uzasadniając to w ten czy inny sposó sa błachostką., a z całą pewnością wymyka się jakimkolwiek zasadom normalności, bo nakręcanie cen jest uskuteczniane przez za przeproszeniem jednostki popieprzone, a inne popieprzone jednostki będące nabywcami sądzą, że nabywają coś wyjątkowego blabla, Przecież tochore.