news

Donald Trump chciałby wysłać ludzi na Marsa w ciągu siedmiu najbliższych lat

Administracja prezydenta Trumpa podobno chce zniszczyć amerykańską naukę. Nie mi o tym wyrokować, ale jeśli tak jest w rzeczywistości, przynajmniej jedna instytucja może spać spokojnie. Okazuje się bowiem, że nowy prezydent chciałby wysłać załogową wyprawę na Marsa w ciągu najbliższych siedmiu lat.

A dokładniej, do końca swojej drugiej kadencji prezydenckiej. Przynajmniej tak wynika z rozmowy, jaką przeprowadził niedawno Trump z Peggy Whitson i Jackiem Fischerem, amerykańskimi astronautami przebywającymi obecnie na pokładzie ISS. Wypłynął podczas niej temat załogowej wyprawy na Marsa. Whitson, zapytana przez prezydenta o to, co myśli o załogowej wyprawie na Czerwoną Planetę, odpowiedziała, zgodnie z prawdą, że jest to możliwe, pewne przygotowania zostały już poczynione, projektowane i budowane są nowe silniki i rakiety, ale wymaga to jeszcze wiele czasu na testy, a co za tym idzie, również wielu pieniędzy. W skrócie – możliwe do realizacji, ale w trzeciej dekadzie tego stulecia.

Ku zaskoczeniu chyba wszystkich, Trump odparł, że to za późno i trzeba będzie to jakoś przyspieszyć. A dokładnie: „chcielibyśmy spróbować zrobić to podczas mojej pierwszej kadencji, lub, w najgorszym wypadku, podczas drugiej. Trzeba będzie to jakoś przyspieszyć.”

Na razie oczywiście nie wiadomo, na ile komentarze Trumpa były poważne, ale nie da się ukryć, że akurat w przypadku NASA, dokonał się pewien postęp. W marcu Trump podpisał pierwszy od siedmiu lat długoterminowy budżet dla NASA, który co prawda definitywnie pogrążył pomysł przyholowania asteroidy na orbitę Księżyca, ale jednocześnie zapewnił prawie 20 miliardów dolarów finansowania dla agencji, której głównym celem długoterminowym ma być właśnie załogowa misja na Marsa. Whitman ma też oczywiście rację stwierdzając, że na razie nie da się tego zrobić wcześniej niż za kilkanaście lat, ale, przywołując słowa, przypisywane Albertowi Einsteinowi „wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to coś robi.”

Zdjęcie: Flickr/Gage Skidmore


podobne treści