nauka

Dokładnie 180 dni zostało do przelotu sondy New Horizons obok Plutona

W grudniu ubiegłego roku NASA zaczęła przygotowywać sondę New Horizons do spotkania z Plutonem. Dziś, równo na pół roku przed nim, sonda jest już na tyle blisko, że może rozpocząć swoje obserwacje.

Właściwie to obserwacje te są prowadzone za każdym razem, gdy sonda nie znajduje się w stanie hibernacji. New Horizons dostarczyła już między innymi zdjęć Jowisza i jego księżyców, Neptuna, a pierwsze zdjęcia celu podstawowej misji badawczej czyli Plutona, zostały przesłane przez nią na Ziemię dwa lata temu. Wtedy jednak zarówno Pluton jak i największy księżyc planety karłowatej, Charon, przypominały bardziej zlepek kilku pikseli niż ciała niebieskie. Teraz, kiedy sonda znajduje się znacznie bliżej celu, wykonane przez nią zdjęcia dostarczą więcej informacji.

Ale New Horizons to nie tylko skomplikowany aparat fotograficzny. Na pokładzie sondy znajduje się kilka spektrometrów, detektory cząstek i pyłu kosmicznego, teleskopowa kamera wysokiej rozdzielczości czy mniejsza kamera barwna. Wszystko to sterowane jest przez komputer pokładowy, a właściwie kilka komputerów pokładowych, jakie znajdują się na jej pokładzie. Pierwszy z nich odpowiada za dowodzenie i obróbkę danych, drugi służy do nawigacji. Oba zostały zdublowane, przez co New Horizons posiada łącznie cztery komputery pokładowe. Ich sercem jest 32-bitowy procesor Mongoose-V, taktowany zegarem 12 MHz. Jest to ekranowana i odporna na działanie promieniowania kosmicznego wersja mikroprocesora R3000 znanego chociażby posiadaczom pierwszego PlayStation. Pamięć masowa New Horizons to dwa banki pamięci flash po 8 GB każdy.

Kontakt z Ziemią zapewnia podwójny zestaw anten parabolicznych, jedna z nich ma średnicę 2,1 metra, druga 30 centymetrów. Sygnały sondy, które docierają teraz do Ziemi z opóźnieniem wynoszącym około 4,5 godziny odbierane są przez system anten Deep Space Network. Zasilanie zapewnia 11 kilogramów plutonu-238, który wypełnia radioizotopowy generator termoelektryczny.

Według wyliczeń powinno to spokojnie wystarczyć na kolejnych pięć lat pracy sondy. Jednak New Horizons nie spędzi tego czasu na orbicie Plutona – ponieważ sonda, która pokona drogę z Ziemi do Plutona w jedyne dziesięć lat, porusza się zbyt szybko, by wprowadzić ją na orbitę przy pomocy paliwa znajdującego się na jej pokładzie, równo za 180 dni przeleci tylko obok najsłynniejszej planety karłowatej. Później pomknie w kierunku Pasa Kuipera, do którego dotrze w roku 2019. Następnie opuści Układ Słoneczny.

Co ciekawe, oprócz całego wyposażenia naukowego, na pokładzie New Horizons znalazło się także miejsce na bardziej sentymentalny ładunek, który pomknie do gwiazd. Składa się on z małego fragmentu statku SpaceShip One, amerykańskiego znaczka pocztowego „Pluto: Not Yet Explored”, ćwierćdolarówek ze stanów Maryland oraz Floryda (w pierwszym sonda została zmontowana, z drugiego wystrzelona) oraz z małej urny z częścią prochów Clyde’a Tombaugha, amerykańskiego astronoma, który w 1930 roku odkrył Plutona.

Zdjęcie: Twitter/NASA


podobne treści