naukanews

Dlaczego mózg Józefa Piłsudskiego nie leży na Wawelu?

Albert Einstein to nie jedyna osoba, której mózg badali naukowcy. W okresie międzywojennym szczególnie popularne było twierdzenie, że budowa anatomiczna pozwala wysnuwać przypuszczenia o predyspozycjach intelektualnych człowieka. Ekstremalnym przykładem tego trendu były oczywiście tezy niemieckich naukowców o istnieniu rasy nadludzi. Błędem byłoby jednak stwierdzić, że w Polsce nikt nie interesował się eugeniką.

Kiedy zmarł Józef Piłsudski, postać, która wywarła wielki wpływ na politykę dwudziestolecia międzywojennego w Polsce, naukowcy postanowili zbadać, skąd wzięły się zdolności przywódcze Marszałka. Zmarł on 12 maja 1935 roku i już tej nocy z jego ciała wyjęto mózg. Dyrektor założonego w 1928 roku Polskiego Instytutu Badań Mózgu, Maksymilian Rose, otrzymał mózg Piłsudskiego do badań tydzień później. Zespół pod kierownictwem Rosego prowadził badania do śmierci profesora w listopadzie 1937 roku. Rok później w Wilnie ukazała się pierwsza cześć pracy naukowej „Le cerveau de Joseph Piłsudski”. W publikacji kolejnych przeszkodził wybuch wojny. Książkę obejrzeć można na stronach Cyfrowej Biblioteki Narodowej.

Pierwsza część zawiera fotografie mózgu i opis metody jego preparowania i prowadzonych badań. Kolejnych części opracowania się nie doczekaliśmy, choć miały stawiać tezy o wpływie budowy mózgu Marszałka na jego osiągnięcia. Sam mózg zaginął w czasie II wojny światowej.

Inaczej potoczyły się losy zabezpieczonego przez doktora Thomasa Harvey’a mózgu Einsteina. Od ponad dwudziestu lat ukazują się kolejne analizy budowy anatomicznej i charakterystyki tkanki mózgowej preparatu. Jedna z teorii mówi o autyzmie geniusza fizyki. Jednak żadnych dodatkowych mikroprocesorów nie znaleziono w żadnym z mózgów. [Wikipedia, CBN]


podobne treści


  • safari7

    Po pierwsze gratuluję Wam bardzo udanego tłumaczenia postów z Gizmodo, które czytam już od wielu lat. Nie ukrywam, że póki co natychmiast przełączam się na stronę amyrykańską, ale wynika to z chęci czytania newsów po angielsku niż dlatego że Wasza treść jest gorsza. Dodatkowo widzę też sporo postów, unikalnych dla polskiej strony co tylko dodaje atrakcyjności.

    Na pewno będziecie mieli wielu fanów i stałych czytelników. Sam też będę tu możliwie często zaglądał i rozsiwał dobre słowo o Waszym przedsięwzięciu!!!

    Serdecznie pozdrawiam redakcję Gizmodo.pl

  • sugfawlo

    Ja też podpiszę się pod postem Safari7. Uwielbiam lifehacker.com i gizmodo.com a tym bardziej gizmodo.pl.
    Jesteście na stałej liście moich codziennych odwiedzin.

  • Rafał Tomański

    bardzo dziękujemy w imieniu w całej redakcji! jest nam niezmiernie miło :)