internetnews

Departament Sprawiedliwości ma odtajnić dokumenty ze sprawy Yahoo vs NSA

Wygląda na to, że wkrótce poznamy kolejne szczegóły dotyczące amerykańskiego programu PRISM. Tym razem źródłem informacji nie będzie Edward Snowden a Departament Sprawiedliwości.

Podczas gdy większość firm technologicznych zamieszanych we współpracę z NSA konsekwentnie zaprzecza doniesieniom prasowym, Marissa Mayer zdecydowała, że Yahoo udowodni swoim użytkownikom, że wcale nie współpracowało z NSA dobrowolnie. W tym celu rozpoczęła starania o odtajnienie dokumentów sądowych z tamtej sprawy. Wczoraj sąd uznał, że Yahoo ma rację i nakazał amerykańskiemu Departamentowi Sprawiedliwości odtajnić dokumenty związane z walką Yahoo przeciwko NSA. Departament ma dwa tygodnie na ujawnienie tych dokumentów.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że wczorajszą decyzję o odtajnieniu dokumentów z 2008 roku podjął ten sam tajny sąd FISA (Foreign Intelligence Surveillance Act), który pięć lat temu nakazał Yahoo współpracę z NSA i zakazał o niej wspominać.

Niezależnie od tego, Yahoo oczywiście cieszy się z tej decyzji, ponieważ będzie mogło udowodnić, że współpraca z NSA została im narzucona. Podobne reaguje Electronic Frontier Foundation, które podkreśla, że w przypadku innych amerykańskich gigantów technologicznych mogło być podobnie, po prostu jeszcze o tym nie wiemy. Fundacja zachęca jednocześnie wszystkie firmy, które próbowały się przeciwstawić NSA, do pójścia w ślady Yahoo.

Zdjęcie: Flickr/The Last Paladin


podobne treści