news

Dane zebrane przez samochody Google Street View zawierają hasła

Najpierw dowiedzieliśmy się, że samochody robiące zdjęcia do projektu Google Street View „niechcący” zbierały dane z okolicznych niezabezpieczonych sieci Wi-Fi. Później, że władze Google przekażą te latające w powietrzu informacje „odpowiednim organom” do badań. Oto ich pierwszy wynik.

Francuski urząd zajmujący się ochroną danych ogłosił, co następuje::

Jest zbyt wcześnie na ogłoszenie wyników śledztwa, lecz już teraz możemy stwierdzić, że Google faktycznie pozyskał hasła do kont e-mail oraz treść w nich zawartą.

Wygląda na to, że Google znajdzie się w jeszcze większych tarapatach, ponieważ Francuzi nie są jedynymi, którzy badają dane w bonusie zebrane wraz ze zdjęciami miast, po ulicach których jeździły samochody Google Street View. [Rosa Golijan/giz, InfoWorld]

Zdjęcie: Byrion/Flickr


podobne treści


  • Anonim

    To juz dawno przestało przypominać błąd jednej osoby, a zaczyna wygladać na sztuczne próby zatuszowania tej sprawy przez Google’a…

  • iforget911

    „Powiedzmy sobie szczerze, ludzie w Polsce zaczęli się księży bać, co nie jest dobrym znakiem. Ponieważ mam za sobą doświadczenia z międzywojennego dwudziestolecia,, kiedy ksiądz prefekt, czyli katecheta w szkole, miał na zasadzie Konkordatu, tak dużą władzę, że ani nauczyciele, ani uczniowie nie ośmielali się z nim zadzierać, taki strach jest dla mnie zrozumiały (…) Nie jest dla nikogo sekretem, że przed wojną inteligencja, zwłaszcza tzw. inteligencja twórcza, boczyła się na kościelny ‚ciemnogród’ i że przymiotnik ‚katolicki’ oznaczał dla niej ‚obskurancki’. Dopuszczano wyjątki, przyjmowane jednak jako rodzaj egzotycznych zwierząt.” Czesław Miłosz, 1991 r. Chcesz wiedzieć więcej? http://www.ksiegarniaswit.pl/88173-dokad-kler-prowadzi-polske.html