naukaWiadomości promowane

Czy w przyszłości skany mózgu zastąpią testy?

Czy istnieje konkretny obszar w mózgu, który odpowiedzialny jest za inteligencję? A może mózg geniusza różni się znacząco od mózgu statystycznego obywatela? Które obszary mózgu aktywne są podczas rozwiązywania skomplikowanych zagadnień? Na te pytania od ponad 20 lat starają się odpowiedzieć amerykańscy naukowcy.

Wyobraźcie sobie taką sytuację: właśnie kończycie liceum, powiedzmy – rocznik 2032. Kwitną kasztany, matura zdana. Znajdujecie się w specjalnym centrum, w którym zostaniecie poddani testom, które określą czy dostaniecie się na wymarzone studia. Po sprawdzeniu tożsamości wchodzicie do sali, w której znajdują się wygodne fotele a głos z głośników zachęca Was do położenia się w nich a nawet do zdrzemnięcia się, ponieważ testy chwilę potrwają. Kiedy budzicie się po jakimś czasie, okazuje się, że uczelnia ma dla Was dobre wiadomości – nie ma żadnych przeciwwskazań medycznych a charakterystyka waszego mózgu pozwala na przyjęcie was w mury wymarzonej uczelni. Science-fiction – oczywiście. Ale nie jest to niemożliwe.

Pierwszą osobą, która zasugerowała by miejsce egzaminów wstępnych zajął skan mózgu był emerytowany już profesor Richard Haier z University of California:

„Czy można coś takiego zrobić dziś? Oczywiście nie. Czy biorąc pod uwagę wyniki to co osiągnęliśmy do tej pory jest to możliwe? Jak najbardziej. Pewnego dnia zrobienie skanu mózgu, lub kilku skanów mózgu w celu określenia ilości i jakości materii szarej i białej czy szybkości przetwarzania informacji w konkretnych sieciach neuronów, będzie możliwe. Algorytmy obrazowania danych z mózgu mogłyby dać wiarygodne wskazania dotyczące inteligencji jak również twoich mocnych i słabych stron.”

Badania nad czymś takim rozpoczęły się już w 1988 roku, kiedy to Haier oraz jego koledzy zaczęli obrazować mózgi ochotników, którzy rozwiązywali w tym czasie testy na inteligencję niewerbalną. Naukowcy chcieli dowiedzieć się jakie obszary mózgu były aktywne podczas rozwiązywania problemów. Podczas tych badań dowiedziono, że istnieje korelacja pomiędzy aktywnością mózgu a wynikami testów na inteligencję.

W okresie od 1988 do 2007 roku przeprowadzono jeszcze 37 podobnych eksperymentów, z których wynika, że inteligencja człowieka nie jest zlokalizowana w jednym, konkretnym miejscu a tworzy ją sieć powiązań pomiędzy różnymi ośrodkami w mózgu.

„W mózgu istnieje rozproszona sieć powiązań odpowiedzialna za inteligencję,” mówi profesor Haier. „Według nas nie tylko konkretne obszary mózgu odpowiedzialne są za inteligencję ale także to jak sprawnie informacje przekazywane są pomiędzy nimi.”

Teraz Haier oraz jego koledzy zbierają dane o aktywności tych powiązań w ludzi cechujących się najwyższą inteligencją by porównać te wzory z aktywnością ludzi o inteligencji nie przekraczającej średniej dla całej ludzkości. Dzięki rozwojowi techniki obrazowania medycznego chcieliby nagrać aktywność sieci połączeń w mózgu podczas rozwiązywania testów z dokładnością co do milisekundy.

„Celem naszych badań nie jest zastąpienie egzaminów wstępnych skanem mózgu. Naszym celem jest zrozumienie tego co sprawia, że niektórzy ludzie są bardziej inteligentni od innych. Jeśli dowiemy się wystarczająco dużo na temat relacji pomiędzy mózgiem a inteligencją oraz mechanizmów, które tą relacją rządzą, bylibyśmy w stanie manipulować mózgiem przy pomocy neurofarmakologii i innych środków.”

Działanie ludzkiego mózgu nadal jest dla nas w dużej części tajemnicą. W najbliższej przyszłości nikt nie będzie skanował mózgów by do dowiedzieć się czy dany kandydat nadaje się na to stanowisko. Ale jeśli faktycznie za inteligencję odpowiedzialna jest także efektywność połączeń pomiędzy konkretnymi obszarami w mózgu, teoretycznie dałoby się zwiększyć swoją inteligencję poprzez wytworzenie nowych, bardziej efektywnych połączeń pomiędzy poszczególnymi obszarami mózgu. Tylko czy byłaby to inteligencja, czy tylko umiejętność rozwiązywania konkretnych testów?

[Psychology Today via Business Insider]


podobne treści