news

Czy Partia Piratów przejmie władzę na Islandii?

Czy ugrupowanie polityczne, które wypisało na swoich sztandarach między innymi neutralność sieci, otwarte treści oraz głęboką reformę prawa autorskiego i patentowego może przejąć władzę? Okazuje się, że tak i jest to nawet całkiem prawdopodobne. Przynajmniej na Islandii.

Jednym ze skutków ubocznych ujawnienia tzw. Panama Papers, jest kryzys polityczny, jaki ogarnął Islandię. Wszystko za sprawą obecnego premiera tego kraju, Sigmundur Davi Gunnlaugsson, oraz oskarżeń o to, że wraz ze swoją żoną kupił w 2007 roku od Mossack Fonseca, panamskiej kancelarii prawnej, której poufne dokumenty wyciekły, spółkę Wintrins Inc, która miała być wykorzystywana przez islandzkiego polityka do ukrywania milionowych inwestycji. Inwestycji, dodajmy, które budzą poważne wątpliwości, ponieważ spółka ta miała inwestować pieniądze w firmy związane z trzema największymi bankami Islandii, które upadły po kryzysie finansowym, a z którymi rząd Gunnlaugsson negocjował porozumienia.

Nic więc dziwnego, że po pojawieniu się tzw. Panama Papers, mieszkańcy Islandii, którzy o Wintrins Inc dowiedzieli się dopiero niedawno, ponieważ Gunnlaugsson nie pochwalił się swoimi udziałami w niej kiedy w 2009 roku dostał się do tamtejszego parlamentu, wyszli na ulice domagając się ustąpienia premiera.

I tutaj na scenie pojawia się islandzka Partia Piratów. Właściwie to pojawiła się na tamtejszej scenie politycznej w 2012 roku, a rok później trzech jej przedstawicieli dostało się do tamtejszego parlamentu, ale do tej pory na świecie nie było jeszcze przypadku, by Partia Piratów była wiodącą siłą polityczną w jakimkolwiek kraju. A tak jest obecnie na Islandii, na której w ciągu ostatnich lat popularność Partii Piratów cały czas wzrastała. Jeszcze w ubiegłym roku cieszyła się poparciem nieco ponad dwudziestu procent mieszkańców Islandii, teraz sondaże dają jej prawie czterdzieści procent poparcia. Jeśli w wyniku kryzysu rząd Gunnlaugssona podałby się do dymisji i rozpisano by przedterminowe wybory, to właśnie Partia Piratów miałaby największe szanse na przejęcie władzy na wyspie.


podobne treści