news

Czy jeszcze kiedyś polecimy latającymi łodziami Boeinga z lat 1940.?

Za lot z San Francisco do Hong Kongu jednym z dwunastu Boeingów 314 trzeba było w latach 1939-46 zapłacić 760 dolarów. W jedną stronę!

W tamtych czasach był to majątek, ale zobaczcie, co pasażerowie dostawali w zamian. Wnętrza były niezwykle luksusowe i przestronne, nie przypominały puszek, w których latamy teraz. Posiłki podawano w specjalnie do tego przeznaczonym pomieszczeniu.

Na 32-metrowym pokładzie mieściło się 36 pasażerów i załoga. Siedzenia rozkładały się tak, że można było się na nich przespać. W samolocie była też kabina dla nowożeńców z większym łożem.

Do dziś nie zachował się żaden egzemplarz „podniebnego jachtu”, ale pewien Francuz zlokalizował jeden wrak na dnie Atlantyku. W Foynes Flying Boat Museum w irlandzkim Limerick można obejrzeć repliki samolotów. [Flying Boat Forum, ASB, Boing Boing]


podobne treści


  • ktoosiu

    O.o jeden koleś siedzi w skrzydle:D

  • koza1800

    ktoś musi napędzać silnik :)