newssztuka

Człowiek, który słyszy kolory

Neil Harbisson ma achromatopsję. Oznacza to, że widzi wszystko na czarno-biało. Mimo to studiuje na akademii sztuk pięknych, malując zdecydowanie kolorowe obrazy. Jak rozpoznaje barwy? Dzięki słuchowi. I kamerze na swojej głowie.

To niemal forma synestezji – umiejętności zamieniania jednego doznania zmysłowego na inne. Tyle, że ta synestezja została stworzona przez elektronikę. Stworzył ją dla Harbissona kolega, którego poznał na uniwersytecie. Ten kolega współpracował z pewnym słoweńskim programistą i razem opracowali system, dzięki któremu widzący świat w odcieniach szarości Harbisson może „usłyszeć” 360 barw, jak również ich nasycenie.

Poniższy obraz to dzieło Harbissona, będący jego własną interpretacją Toccaty i Fugi D-moll Bacha. On słyszy dźwięki, a dzięki jego twórczości teraz my możemy te dźwięki zobaczyć. [Kat Hannaford/giz, Wikimedia, Kuriositas]

Meet Neil, A Real-Life Cyborg Who Hears Colors


podobne treści


  • TOUDICK

    BŁAZENADA

  • weron

    nie wierzę…

  • kierowca.bcde

    No śliczny obraz stworzył.
    Dżizas krajsts!