newssmartfony

Członek ławy przysięgłych korzystał ze słownika w telefonie, wyrok unieważniono

Podczas rozprawy, jeden z ławników sprawdził w słowniku Encarta w
iPhonie, co znaczy słowo „roztropny”. Teraz trzeba powtórzyć proces.

Historia rozegrała się na Florydzie. 60-latek stanął przed sądem, ponieważ zastrzelił swojego 19-letniego sąsiada, gdy spotkali się, wyprowadzając psy. Oskarżony tłumaczył, że środki obrony, jakie zastosował były konieczne i niezbędne w tej danej sytuacji, ponieważ obawiał się o własne życie. Powiedział też, że postąpił „roztropnie”. Usłyszawszy to słowo, członek ławy przysięgłych postanowił sprawdzić jego definicję w smartfonie, który miał przy sobie. Problem w tym, że sądy na to nie zezwalają.

Kiedy wydano wyrok skazujący, jeden z ławników doniósł obrońcy skazanego, że inny członek ławy w czasie przerwy w naradzie skorzystał z telefonu, by znaleźć w Internecie słowo „roztropny”, którego definicją podzielił się potem z resztą grupy. Gdy dowiedział się o tym sędzia, przesłuchał ławników i orzekł, że doszło do naruszenia zasad postępowania karnego. Otóż korzystanie z Internetu jest równoważne z kontaktem z osobami trzecimi, a tego w czasie narady ławnikom robić nie wolno.

Proces rozpocznie się od początku, ponieważ ktoś zachował się nieroztropnie. [Brian Barrett/giz, zdjęcie: Internet Cases, Geekosystem]


podobne treści