news

Czego się nie robi, by motor był zadowolony!

Namiot Nomad Ténéré mieści dwie osoby i jeden motocykl. Z mojej wiedzy o motocyklistach wynika, że jest za duży. Motocykliści wolą spędzać czas sam na sam z pojazdami.

Na nieomal 3 metrach kwadratowych wygodnie prześpi się właściciel motoru i osoba, której on łaskawie pozwoli wyruszyć w bezdroża w charakterze plecaczka. „Garaż” na motor to osobna komora namiotu.

Namiot jest tak skonstruowany, że najpierw można postawić jego zewnętrzną część, a potem – kiedy deszcz nie będzie nam już kapał na głowy – można zająć się mocowaniem wnętrza. Składanie odbywa się odwrotnie, więc zewnętrzną osłonę możemy zdjąć na samym końcu. I hop na motor.

Koszt takiej przyjemności to 399 dolarów, ale motor będzie zadowolony. [Kyle VanHemert/giz, Nomad, Uncrate]


podobne treści


  • jaroch

    oj aniu aniu szydzisz tak z tego namiotu, a zastanowilas sie po co on w zasadzie powstal? miedzy innymi na wycieczki po polsce, gdzie juz po pierwszej nocy obudzilabys sie bez motoru gdyby sobie tak stal na widoku

  • Lukasz Xrs

    są też mniejsze i tańsze na wycieczki z rowerem.. żadna nowość