news

Czarna skrzynka czy puszka Pandory?

Czy wiecie, że słynna czarna skrzynka, znajdująca się na pokładzie wszystkich samolotów wcale nie jest czarna? W rzeczywistości ma kolor jaskrawo-pomarańczowy, a to dlatego, żeby łatwo ją było znaleźć wśród pozostałości zniszczonego samolotu, lub na dnie morza, do którego wpadła maszyna. Polska nazwa tego urządzenia to Rejestrator Katastroficzny (ang. Flight Data Recorder).

Jest bardzo odporna, zbudowana tak, by przetrwać katastrofę, silne przeciążenia, ogień czy utonięcie (do 6000 metrów pod wodą). Otwiera się ją zwykle wtedy, gdy już jest po wszystkim. Kiedy trzeba dojść do tego, dlaczego musiało być tyle ofiar, kto zawinił, maszyna czy człowiek. Zawiera szczegółowy zapis  parametrów (od 300 do 1000) na przestrzeni całego lotu. Ilość zużywanego paliwa, funkcjonowanie układu sterowania, silników, komputerów, pobór prądu. Zapis ma miejsce w pamięci  układów scalonych i potrafi przetrwać kilka miesięcy. Jeśli pojawi się jakakolwiek awaria któregoś z urządzeń, czarna skrzynka to rejestruje. Ale to nie wszystko,  Jest jeszcze rejestrator dźwięku (Cockpit Voice Recorder) zapisujący rozmowy, które toczą się w kabinie pilotów, na linii pilot – wieża kontroli lotów i z innymi statkami powietrznymi. Oba urządzenia są umieszczone w przeciwnych krańcach kadłuba samolotu.

Czasem myślę sobie, że może szkoda, że czarna skrzynka nie jest czarna. To, co niekiedy można z niej odczytać jest smutne i przerażające, np.  kiedy prosty błąd człowieka staje się fatalny w skutkach dla setek ludzi. Zdarza się jednak, że katastrofy mają miejsce z powodów niezależnych od pilotów, czy maszyny, lecz od pasażerów – terrorystów, jak w przypadku zamachów z 11.09. Także w takich przypadkach czarna skrzynka pozwala odtworzyć większość szczegółów i ustalić sekwencję wydarzeń.

Jest jak puszka Pandory, niesie w sobie informację, prawdę, która dla wielu może być bolesna, ale przynajmniej pozwala wskazać winnego. Na dnie puszki Pandory uwięziona była według mitu nadzieja. Niech ta nadzieja pozwoli nam wierzyć, że nigdy taka tragedia, jak wczoraj, się już nie zdarzy.

Zdjęcie: Wikipedia


podobne treści


  • Anonim

    świetny tekst… ciekawa jestem, czy przy takim skladzie pasazerow jestesmy w stanie uslyszec prawde, co dzialo sie w kokpicie, kiedy Rosjanie zabronili lądować, a uroczystość miala się lada chwila zaczynać…

  • woookiee

    Proszę, poprawcie błąd w drugim akapicie i skasujcie ten komentarz. Powinna być wieża kontroli lotów.

  • clawd

    @mangosia: pomyślałem dokładnie to samo.