news

Cymbałki na Dzień Dziecka?

​Wiem, że wszyscy mamy ten problem – co kupić dzieciakowi, kiedy nadchodzi jego święto? Urodziny, Pierwsza Komunia, Mikołajki – to nasza zmora, ale dla sprzedawców i producentów zabawek czas wielkich plonów.

Mam propozycję: według mnie najlepszym prezentem są instrumenty muzyczne. Wspaniale stymulują rozwój dzieci już od pierwszych miesięcy życia. Rozwijają nie tylko słuch muzyczny – przecież nie każdy musi zostać w życiu wirtuozem. Wpływają pozytywnie na rozwój sprawności manualnej, zdolność koncentracji, podzielność uwagi i wrażliwość emocjonalną. Wiem coś o tym, bo jestem mamą rocznej Stefki i zawodowym muzykiem. 

Moja córeczka bawi się prostymi instrumentami już od trzeciego miesiąca życia. Kupiłam jej instrumenciki przeznaczone dla starszych dzieci i od początku były jej ulubionymi zabawkami. Dziś Stefka potrafi już grać dwoma pałeczkami na dzwonkach chromatycznych, powszechnie nazywanych cymbałkami. Lubi je do tego stopnia, że codziennie podchodzi i gra swoje melodyjki przez parę minut. 

Pamiętam, jak sama byłam w przedszkolu, a potem w szkole podstawowej. Moment, kiedy pani rozdawała instrumenty należał do najbardziej emocjonujących na zajęciach muzycznych. Każdy marzył o trójkącie, lub kolorowych marakasach. Ważne, żeby instrument nie był zbyt głośny. Przecież nie chcemy sobie zafundować nieustannego hałasu, zwłaszcza, że dzieci oddają się pierwszym próbom muzykowania z prawdziwą, niepohamowaną pasją. Jeśli dziecko jest bardzo małe, a instrument ma cienkie pałeczki, którymi można zrobić sobie krzywdę lub elementy nie nadające się do gryzienia, nigdy nie wolno zostawiać go bez opieki podczas zabawy!

Oto kilka propozycji:

#!#photo2#!#

#!#photo3#!#

JANCZARY: Są w różnych kolorach i grają na różnych wysokościach. Ich dźwięk jest przyjemny, dużo ciekawszy dla dziecka, od zwykłej grzechotki.

#!#photo4#!#

#!#photo5#!#

BĘBENKI: O ile nie są zbyt głośne, są wielkim przyjacielem bobasa. Dzieci bardzo lubią rytm. Proste, jednostajne stukanie to już rytm!

#!#photo6#!#

DZWONKI, KSYLOFON: Jak już się trafi pałeczką w sztabkę, to jest duży powód do dumy dla malucha. Warto to zobaczyć!

#!#photo7#!#

PIANINKO: Świetna zabawka. Dźwięk jest prosty do wydobycia. Ale melodyjkę trzeba zagrać samemu. To dużo lepsze od zabawek które same grają piosenki i melodie.

#!#photo8#!#

MARAKASY: Są kolorowe. W środku mają drobne ziarenka. Są ciche i miłe w słuchaniu.

Zdjęcia dzięki uprzejmości sklepów muzyczny.pl i drewniaczek.eu


podobne treści


  • Anonim

    widziałam to pianinko na zywo w red onion! super jest, sama bym takie chciala!

    napiszcie kiedys o wodzie zamarzajacej we wzorki! piekna historia!

  • Anonim

    Artykuł przypomniał mi moją panią od muzyki, która z uporem maniaka powtarzała: „to nie są cymbałki tylko DZWONKI!!!” i każdego nieposłusznego karała dwóją! (tak, to były te zamierzchłe czasy kiedy najgorszą oceną nie była 1) :)

  • agfab

    Dżulia,my wiemy,że jesteś „muzyczką”, ale czy wszystkie articles muszą być o muzie ?