news

Cyfrowe tablice rejestracyjne uratują Kalifornię?

Władze Kalifornii wpadły na ciekawy pomysł – rozważają wprowadzenie cyfrowych tablic rejestracyjnych, na których wyświetlałyby się nie tylko, lecz głównie reklamy. Zdobyte w ten sposób pieniądze miałyby zatkać dziurę w budżecie miasta.

A jest co łatać! Dziura, w którą wpadła Kalifornia ma głębokość 19 miliardów dolarów (to jakieś 62 miliardy złotych) i nie zapowiada się, by miała się zmniejszyć.

Cyfrowe tablice rejestracyjne wyglądałyby dokładnie tak samo, jak te „zwykłe”, z tą różnicą, że w trakcie postoju samochodu dłuższego niż 4 sekundy (czy to w korku, czy w na czerwonym świetle), zaczęłyby wyświetlać reklamy wcześniej zaakceptowane w tamtejszym odpowiedniku naszego Zarządu Ruchu Drogowego.

Oprócz reklam wyświetlane byłyby między innymi wiadomości napisane przez samych kierowców oraz komunikaty o zagubionych osobach. Cały czas jednak byłyby widoczne numery rejestracyjne samochodu.

Ciekawe, czy kierowcom spodoba się pomysł zamienienia ich samochodów w billboardy na kółkach… [Telegraph]

Zdjęcie: Gizmodo


podobne treści