internetWiadomość główna

Cybersquatting najwyższego poziomu

Czyli krótka historia o tym, jak pączki potrafią rozpalić emocje.

W tym roku ICANN, organ zajmujący się między innymi administracją domen najwyższego poziomu, otworzył postępowanie, dzięki któremu pojawiła się możliwość zarejestrowania nowych domen. Sama opłata od wniosku nie była tania, pojawiły się także trudności z ustaleniem, który wniosek powinien zostać rozpatrzony jako pierwszy. Ale to nie koniec kontrowersji związanych z przyznawaniem nowych domen najwyższego rzędu.

Rejestracją własnych, funkcjonalnych domen najwyższego poziomu zainteresowane były przede wszystkim największe firmy. W końcu nie każdy może sobie pozwolić na strony w domenie .google czy .apple – z jednej strony prestiż, z drugiej ogromne możliwości.

Okazuje się jednak, że to nie giganci technologiczni złożyli największą ilość wniosków. Spośród ponad 1923 aplikacji, ponad 300 złożonych zostało przez mało znaną firmę Donuts Inc. Dla porównania: to trzy razy tyle wniosków ile złożyło Google i ponad cztery razy więcej niż wnioskował Amazon. Samo w sobie nie jest to nic złego, w końcu każdy mógł zgłosić swoją propozycję, wystarczy, że miał 185 tysięcy dolarów by pokryć stosowną opłatę.

A Donuts Inc. miało nawet więcej. Dość powiedzieć, że zapłaciło w sumie 56 milionów dolarów za wszystkie swoje wnioski.

I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że prawnicy pozostałych firm, którzy już teraz interweniują w tej sprawie, twierdzą, że Donuts Inc. jest powiązane z Demand Media Inc., firmą, która od dawna zajmowała się cybersquattingiem. Takie same zamiary zarzuca się Donuts Inc. Dodatkowe wątpliwości wzbudza też fakt, że Donuts Inc. już teraz ma podpisaną umowę z Demand Media Inc., która to firma ma kupić 107 domen najwyższego poziomu od „pączków”.

Donuts Inc. odpiera zarzuty twierdząc, że zamierza handlować domenami najwyższego rzędu, stąd tak duża ilość złożonych wniosków. Dodatkowo prawie połowa wniosków złożonych przez tą firmę nie jest kwestionowana przez konkurencję.

Na razie nie wiadomo nawet czy wnioski te zostaną uznane. Niezależnie od tego temperatura wokół nowych domen najwyższego poziomu wzrasta. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że ICANN nie ustalił jeszcze nawet kolejności rozpatrywania wniosków.

[Bloomberg via Popsci]


podobne treści