internetWiadomość główna

CyberBerkut zaatakował strony prezydenta i GPW

Prorosyjscy hackerzy z grupy CyberBerkut do tej pory zajmowali się zwykle przeprowadzaniem ataków DDoS na strony nowego ukraińskiego rządu. Dziś zaatakowali w naszym kraju, domagając się „wycofania polskich najemników z Ukrainy”.

Ofiarą działań CyberBerkutu padły strony Prezydenta RP oraz Giełdy Papierów Wartościowych. Atak rozpoczął się w okolicach południa, a zaatakowane strony nadal nie są dostępne. Jednocześnie hackerzy opublikowali na swoich stronach oświadczenie, które ma wyjaśniać powody ataku. Członkowie grupy utrzymują, że na terenie Ukrainy działają i mordują jednostki polskich najemników sformowane między innymi przez firmę ASBS Othago, należącą do ministra Bartłomieja Sienkiewicza. Ten ostatni jest według CyberBerkutu „zbrodniarzem wojennym”, a blokując strony giełdy oraz prezydenta, grupa domaga się „wycofania polskich najemników z Ukrainy”.

Tłumaczenie opublikowanego po rosyjsku oświadczenia brzmi tak:

14.08.2014 Armia CyberBerkutu zablokowała strony prezydenta Polski oraz warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych

Kijowska junta już od czterech miesięcy dokonuje ludobójstwa na ludności południowo-wschodniej części kraju. Jednym ze sponsorów ukraińskiego faszyzmu jest państwo polskie. Polskie władze, wtrącając się w wewnętrzne sprawy innego kraju, nie liczą się ani z interesami swoich obywateli, ani z ich życiem.

Z rozkazu Waszyngtonu nasz zachodni sąsiad udziela politycznego, dyplomatycznego i wojskowego wsparcia nacjonalistom oraz oligarchom, którzy destabilizują i niszczą Ukrainę. Ponadto na terenie naszego państwa działa należąca do polskiego ministra spraw wewnętrznych B. Sienkiewicza firma militarna ASBS Othago. Na rękach tych ludzi jest krew kobiet, starców i dzieci! Sienkiewicz jest zbrodniarzem wojennym!

Dziś nasza CyberArmia zaatakowała główne ośrodki polityczne i finansowe polskiego internetu – strony prezydenta kraju i giełdy.

www.prezydent.pl
www.gpw.pl

CyberBerkut domaga się, w imieniu narodu ukraińskiego, natychmiastowego wycofania polskich najemników z terytorium naszego kraju i zaprzestania wspierania faszystowskich władz Ukrainy.

Jesteśmy CyberBerkut! Nie zapominamy! Nie przebaczamy!

Wszystko to bardzo ciekawe, i w sumie to nawet miło poczytać o tym, że jesteśmy regionalną potęgą, ale nie ma to przełożenia na rzeczywistość. Nawet wspominana przez prorosyjskich hackerów firma nie istnieje, a kiedy jeszcze istniała, zajmowała się szacowaniem ryzyka inwestycji oraz badaniem otoczenia konkurencyjnego.

Strona polska nie zajęła żadnego stanowiska wobec twierdzeń CyberBerkutu. Kancelaria Prezydenta poinformowała jednak, że problem z dostępem do strony istnieje, ale zewnętrzna firma zajmuje się jego rozwiązaniem. GPW, której w okolicach 14 udało się na chwilę przywrócić działanie strony, potwierdza problem, ale uspokaja, że dzisiejsza sesja giełdy przebiegała bez zakłóceń.


podobne treści