internetnews

Cyberatak na Ukrainę. Z terytorium Krymu blokowane są telefony komórkowe

Od kilku dni najważniejszym dla mediów tematem są oczywiście wydarzenia, jakie mają miejsce na Ukrainie. Według szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, do rosyjskiej „pełzającej inwazji” na Krym dołączyły wczoraj cyberataki.

Jak donosi agencja Reutera, ukraińskie systemy telekomunikacyjne atakowane są obecnie przy pomocy instalacji zainstalowanych na kontrolowanym obecnie przez Rosjan Krymie. Celem ataku są przede wszystkim telefony komórkowe członków nowego, ukraińskiego rządu, Służb Bezpieczeństwa Ukrainy oraz parlamentu:

„Potwierdzam, że już drugi dzień z rzędu ma miejsce atak na telefony komórkowe członków ukraińskiego parlamentu. Niedaleko wejścia do [siedziby firmy telekomunikacyjnej] Ukrtelecom na Krymie zainstalowano nielegalnie i z pogwałceniem wszystkich umów handlowych, sprzęt, który blokuje zarówno mój telefon, jak i telefony innych deputowanych, niezależnie do ich przynależności politycznej. Służby bezpieczeństwa starają się teraz przywrócić przynajmniej bezpieczeństwo komunikacji,” stwierdził dziś szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Wałentyn Naływajczenko jednocześnie przyznając, że „żaden państwowy system bezpieczeństwa informacji” nie był przygotowany na „tak rażące naruszenie prawa.”

Na razie nie jest to więc jeszcze cyberatak na wielką skalę, którego celem byłoby sparaliżowanie działań jak największej liczby ukraińskich instytucji, ale nie jest powiedziane, że niebawem nie przerodzi się on w coś podobnego. W 2007 i 2008 roku odpowiednio Estonia i Litwa ucierpiały w efekcie zmasowanych ataków hackerskich, których źródłem była najprawdopodobniej właśnie Rosja. W roku 2008 NATO zdecydowało się więc otworzyć, przypadkowo w stolicy Estonii, Cooperative Cyber Defence Centre of Excellence, które zajmuje się przygotowaniem i wdrożeniem strategii odpierania cyberataków na państwa Sojuszu.

Zdjęcie: Flickr/skhakirov


podobne treści