newswynalazki

CV-1: samochód elektryczny Kałasznikowa

Jakie państwo, taka firma realizująca sny władzy o elektromobilności. Podczas gdy ElectroMobility Poland pochwalić może się jak na razie jedynie zorganizowaniem konkursu na rysunek polskiego samochodu elektrycznego, firma, która dostała zadanie zrealizowania elektrycznych planów Kremla ma za sobą dekady niezawodności. Tak, Kałasznikow ma budować elektryczne samochody.

I nie tylko samochody, ponieważ w tym tygodniu firma z Iżewska zaprezentowała także elektryczne motocykle, które mają trafić do rosyjskiej policji, oraz pojazdy typu buggy, które zwiększą możliwości tamtejszego wojska. Ale ten wpis skupiać będzie się na CV-1, samochodzie, który będzie rosyjską odpowiedzią na Teslę.

A przynajmniej poligonem, na którym Kałasznikow ćwiczyć będzie swoje elektryczne rozwiązania technologiczne, ponieważ zaprezentowany egzemplarz CV-1 służyć ma przede wszystkim do testów elektrycznego zespołu napędowego, który, jak chwalą się inżynierowie firmy, powstał w całości w ich zakładach. Według Kałasznikowa, prototyp ten posiada akumulatory pozwalające na przejechanie do 350 kilometrów, a od 0 do 100 km/h rozpędza się w 6 sekund. No i oczywiście, przynajmniej w założeniach, ma być tak niezniszczalny, jak legendarny AK-47.

Jeśli chodzi o wizualną stronę samochodu, to rosyjscy konstruktorzy ewidentnie inspirowali się inną konstrukcją zza Żelaznej Kurtyny, a mianowicie samochodem ИЖ-2125 Комби, czyli takim sowieckim odpowiednikiem poczciwego Poloneza.

Niestety Kałasznikow, który podczas trwających w tym tygodniu pod Moskwą targów Army-2018 zdążył pochwalić się zarówno wspomnianymi wyżej konstrukcjami, nową wersją swojego sztandarowego karabinu szturmowego, jak i mechem bojowym, nie pochwalił się, kiedy pojawi się wersja CV-1 dostępna dla zwykłego zjadacza chleba. Na rynkowe starcie pomiędzy konstrukcjami Tesli i Kałasznikowa przyjdzie nam więc jeszcze poczekać.

Zdjęcie: Kalashnikov Media

podobne treści