gryWiadomość główna

Curiosity umarło, niech żyje cyfrowy bóg Petera Molyneux

Po ponad 150 dniach od swojej premiery, Curiosity, eksperyment zaprojektowany przez Petera Molyneux dobiegł końca. W jego trakcie zniszczeniu uległo ponad 25 miliardów małych sześcianów, które zostały rozbite wspólnymi siłami czterech milionów użytkowników ciekawych tego, co znajduje się wewnątrz sześcianu. Co więc znajdowało się w jego wnętrzu?

Molyneux zapowiadał, że na zwycięzcę czeka coś, co może zmienić życie. I rzeczywiście, jak wynika z nagrania przeznaczonego dla osoby, która rozbiła ostatni mały sześcian, główna nagroda rzeczywiście może wpłynąć na całe życie. Szczęśliwy zwycięzca będzie miał bowiem okazję, by stać się cyfrowym bogiem kolejnej produkcji studia Petera Molyneux. Zwycięzca zadecyduje o tym ile osób będzie mogło zagrać w Godus, to on/ona zdecyduje o tym jakie wartości pojawią się w grze, napisze jej zasady, a także otrzyma część zysków jakie gra wygeneruje.

„Pomysł by uczynić jedną osobę bogiem całego gatunku gier pojawił się wiele lat temu,” stwierdził Molyneux w nagraniu zamykającym Curiosity. „Ale dopiero teraz, kiedy wszyscy jesteśmy połączeni (…) mamy możliwość zrealizowania go. Mam nadzieję, że świat zgodzi się z nami, że jest to godna nagroda.”

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Godus ma pojawić się we wrześniu tego roku. Trzeba przyznać, że nagroda za Curiosity jest ciekawa ale także wymagająca – sukces gry w dużym stopniu zależeć będzie od decyzji zwycięzcy.


podobne treści