nauka

Curiosity pobrał pierwsze próbki skał

Ostatnie trzy tygodnie upłynęły naukowcom z NASA, odpowiedzialnym za misję łazika Curiosity, na przygotowaniach do przeprowadzenia operacji wwiercenia się w grunt krateru Gale. Pieczołowicie wytypowano skałę, sprawdzono sprzęt, aż wreszcie wczoraj NASA poinformowała o tym, że udało się pobrać próbki, które analizowane są właśnie przez laboratorium znajdujące się na pokładzie łazika.

Wybrana do badań skała jest płaska i znajduje się na obszarze, który zainteresował naukowców do tego stopnia, że postanowili wstrzymać na jakiś czas podróż Curiosity w kierunku Mount Sharp i właśnie tam poszukać śladów obecności wody. By pobrać próbkę łazik musiał wysunąć mechaniczne ramię o długości siedmiu stóp i wgryźć się w marsjańską skałę. Na przesłanych zdjęciach widać dokładnie dwa otwory. Pierwszy z nich był otworem testowym, próbki pobrano z drugiego odwiertu o głębokości 2,5 cala (6,3 centymetra). Skałę, która została wytypowana do wierceń, nazwano „John Klein” na cześć zastępcy kierownika projektu Mars Science Laboratory, który zmarł w 2011 roku.

W ciągu najbliższych kilku dni Curiosity będzie analizował pobrane próbki w wewnętrznym laboratorium. Badania zostaną powtórzone kilka razy by upewnić się, że nic nie zostało zanieczyszczone przez substancje przywleczone z Ziemi.

Jest to pierwszy odwiert (wcześniejsze badania przeprowadzane były za pomocą lasera) wykonany przez Curiosity na powierzchni Marsa i niewątpliwie bardzo ważne wydarzenie w historii tej misji. Przedstawiciele NASA twierdzą nawet, że jest to najważniejsze zdarzenie od czasu lądowania łazika na Czerwonej Planecie. Agencja ma nadzieję, że odwiert z krateru Gale pozwoli odpowiedzieć na pytane, czy czy w tym miejscu mogło istnieć kiedyś życie.

Gdy Curiosity skończy badanie próbek, wyruszy w kierunku Mount Sharp, gdzie naukowcy spodziewają się, że mogą natrafić na ślady cząstek organicznych. Podróż w tamtym kierunku zajmie łazikowi około dziewięciu miesięcy.

Zdjęcie: NASA


podobne treści