sprzęt

Commodore 64, jakiego nie znaliście

Sierpień 2012 roku to ważny miesiąc, bo 30 lat kończy akurat najpopularniejszy komputer wszystkich czasów. Commodore 64. O tym, czym była ta maszyna, czym wciąż jest i kto ją stworzył, już wiecie. A teraz może kilka rzeczy, o których wiecie już niekoniecznie.

- Wiadomo, że C64 to absolutny rekordzista wszech czasów, który sprzedał się w oszałamiającej liczbie około 17 milionów egzemplarzy. Nie dziwi zatem, że był dość częstym bohaterem popkultury. Walijski zespół hip-hopowy The Goldie Lookin’ Chain rapował o nim w swoim pierwszym singlu ”Half Man/Half Machine”. Jedna z planet w grze ”Space Quest 5” wyprodukowanych przez Sierrę nosiła nazwę ”Commodore LXIV”. W filmie ”Time Chasers” z roku 1994 wehikuł czasu przedstawiony jest jako samolot właśnie z Commodore 64 na pokładzie. Ekran startowy C64 został sparodiowany w sekwencji otwierającej ”Grand Theft Auto: Vice City”, a ”Weird Al” Yankovic rapował o nim w utworze o wiele mówiącym tytule ”It’s All About The Pentiums”. I takich odniesień popkulturowych było na pęczki, więcej niż w przypadku jakiegokolwiek innego komputera w historii.

- Wszystko jednak przebił zespół Commodore 64, uważany za ojca geeksta rapu i nerdcore`u. Nazwy stylu nie dziwą, jeśli przyjrzeć się składowi kapeli – w nim znajdziemy profesora matematyki, dziennikarza ekonomicznego oraz filozofa z nurtu dekonstruktywizmu. Co ciekawsze, ich singiel ”Horton Hears A Ho” z 1999 roku był pierwszym w dziejach w całości wyprodukowanym na komputerze… Apple Macintosh. Który to zresztą komputer z czasem dorobił się statusu czwartego oficjalnego członka zespołu, o przydomku DJ Goodbeats.

- Commodore 64 miało najgłośniejszy napęd w historii. Naprawdę. Tak głośny, że jego praca przypominała odgłos ścierających się płyt tektonicznych.

- BASIC V2 wbudowany w tę maszynę był pełen błędów. A sprawienie, żeby się ”wysypał” było jedną z łatwiejszych rzeczy, jakie w ogóle mógł zrobić człowiek. Wystarczało na przykład kazać mu wykonać komendę PRINT”"+-[x], gdzie X i Y były dowolną liczbą całkowitą lub spróbować napisać program z numerem początkowej linii w okolicach 350800. Masakra gwarantowana.

- Niektórzy twierdzą, że C64 nie sprzedało się wcale w 17 milionach egzemplarzy, tylko że było ich znacznie więcej. Nawet 30 milionów. Oficjalne i wiarygodne dane wciąż nie są jednak znane i prawdopodobnie już nigdy nie będą.

- Commodore było prawdziwym mistrzem cięcia kosztów. Pierwsze wersje ”sześćdziesiątki-czwórki” kosztowały w sklepach 595 dolarów (odpowiednik dzisiejszych 1389), przy koszcie produkcji wynoszącym zaledwie 135 dolarów za sztukę. Po jakimś czasie władze firmy doszły do wniosku, że najdroższe są w tym wszystkim podzespoły i zaczęły stopniowo redukować ich liczbę. Początkowo na płycie głównej C64 znajdowało się 40 chipów, później już tylko 15, a koszt produkcji pojedynczej sztuki spadł najpierw do 50, a potem nawet do 25 dolarów. Nie dziwi zatem fakt, że Commodore zostało pierwszą komputerową firmą w dziejach, która przyniosła miliard dolarów czystego zysku w ciągu roku.

- To był jeden z ostatnich komputerów,  na jakich można było przeczytać tak absurdalne nalepki jak ”Made in USA” czy ”Made in Germany”. Widzieliście ostatnio coś takiego? To kiedyś produkowało się jakąkolwiek elektronikę gdzieś poza Chinami?

- W KERNAL-u, systemie operacyjnym C64 w pamięci ROM, pod adresem $FFF6-$FFF9 (65526-9) można znaleźć sekwencję liter ”RRBY”. To inicjały Roberta Russella i Boba Yannesa, dwóch głównych inżynierów pracujących przy tym komputerze.


podobne treści