news

Co to jest?

Tym razem odpowiedź na to pytanie jest bardzo, bardzo blisko. Spróbujcie zmrużyć oczy, a może zgadniecie, że patrzycie na własne oczy w mikroskopowym powiększeniu. Po lewej widać maleńkie pręciki, a po prawej – czopki w siatkówce oka.

Przez lata naukowcy analizowali te maleńkie struktury po wykonaniu
biopsji oka. Jednak możliwość obserwacji żywej siatkówki w precyzyjnym
powiększeniu otwiera przed nauką nowe możliwości, na przykład
natychmiastowej obserwacji skutków podania leków. Naukowcy z Uniwersytetu Rochester nie kryją entuzjazmu i wielkich nadziei pokładanych w możliwości precyzyjnej obserwacji oka.

Fotografia jest przełomowa, pokazuje mikrostrukturę dołka środkowego (zagłębienie w środku plamki żółtej) siatkówki bez zniekształceń spowodowanych załamaniem światła. Naukowcy wykorzystali do tego technologię zapożyczoną od astronomów.

Do obserwacji odległych galaktyk, w astronomii wykorzystuje się optykę adaptatywną, czyli metodę eliminowania zaburzeń powodowanych drganiami atmosfery. Oznacza to sterowanie teleskopem przez komputer zapobiegający miejscowym odkształceniom obrazu. Dzięki analizie fali świetlnych udaje się uzyskać ostrzejszy obraz pozbawiony przekłamań.

W atmosferze dochodzi do załamania światła z kosmosu, zaś z przodu oka załamuje się światło docierające z zewnątrz. Nie przeszkadza nam to widzieć, ale aparaturze medycznej przeszkadza spojrzeć wgłąb żywego oka. Dlatego użycie deformowalnego lustra znanego z optyki adaptatywnej sprawdziło się do korekty także obrazu oka. A nam pozwoliło zobaczyć, czym dokładnie widzimy. [Fox News, zdjęcie: University of Rochester/Biomedical Optics Express]


podobne treści