grynews

CityOne od IBM, czyli SimCity na poważnie

Przy nowej grze od IBM, SimCity to kaszka z mlekiem. Tym razem należy
zaplanować miasto z realistyczna infrastrukturą – kanalizacją, siecią
energetyczną i wywozem śmieci. Pozostaje tylko wątpliwość, czy tak prawdziwa gra, jak CityOne, jest jeszcze zabawna?

Jutro IBM przedstawi grę na studenckiej konferencji IMPACT, poświęconej działalności prospołecznej. Brzmi poważnie? Nic dziwnego. Gracz musi w CityOne zmierzyć się z prawdziwymi problemami współczesnych konglomeracji – przeludnieniem, rosnącym zapotrzebowaniem na energię, pogrążonym w marazmie miejscowym biznesem. Dobry gracz stworzy miasto, które będzie się dynamicznie rozwijało.

Gry nie stanowią odpowiedzi na problemy współczesnego świata, ale mogą nam zasugerować kilka rozwiązań. Ciekawe, czy gra, która uczy odpowiedzialności za dobro wspólne, zyska fanów? [Kyle VanHemert/giz, Fast Company]


podobne treści


  • no

    Zayebiste… no po prostu graficznie super.

  • Anonim

    Trailer wygląda ciekawie. Ale jeżeli przedstawione tutaj wątki nie będą sensownie rozwiązane, to ta gra niczym poza grafiką nie będzie przewyższała Simcity. Tam też gracz ma do czynienia z problemami z energią, środowiskiem, śmieciami, przeludnieniem etc. Faktycznie całość jest oblana simsowym sosem graficzno-humorystycznym, co moim zdaniem nie koniecznie wydaje się adekwatne w tego typu grze, co nie przeszkodziło w uzyskaniu wielkiej rzeszy fanów.

    Z drugiej strony poważne podejście do tematu może przysporzyć CityOne całkowicie inną rzeszę odbiorców – zainteresowanych rozwiązywaniem problemów cywilizacyjnych i rozwojem miast. Na to wskazywałaby strona projektu, przedstawiająca problemy, ich analizy przeprowadzone przez profesorów i inżynierów oraz wprowadzone dotychczas na świecie rozwiązania tychże (wraz z linkami do artykułów i publikacji). Taki produkt świetnie wpisałby się w nadchodzący (a może już trwający) green boom. W korporacjach zaczęto doceniać znaczenie CSR-u, państwa zajmują się pozyskiwaniem czystej energii, a jeżdżenie elektrycznym Priusem czy hybrydowym Lexusem jest po prostu trendy, więc potencjał jest.

    Jeżeli to wszystko, o czym mówią producenci, nie okaże się tylko marketingowym bełkotem, to mamy materiał na hit. Pod warunkiem, że przy okazji sterowanie będzie do opanowania (nazwa wskazuje, że to ich pierwsza taka gra), a zadania postawione przed graczem nie będą proste jak układanie klocków Duplo.

    Ja czekam z niecierpliwością na CityOne. Obym się nie zawiódł.
    P.S. Nie pijcie kawy po 21, bo się potem pisze przydługie wywody, których nikt nie czyta :P

  • Anonim

    Trailer wygląda ciekawie. Ale jeżeli przedstawione tutaj wątki nie będą sensownie rozwiązane, to ta gra niczym poza grafiką nie będzie przewyższała Simcity. Tam też gracz ma do czynienia z problemami z energią, środowiskiem, śmieciami, przeludnieniem etc. Faktycznie całość jest oblana simsowym sosem graficzno-humorystycznym, co moim zdaniem nie koniecznie wydaje się adekwatne w tego typu grze, co nie przeszkodziło w uzyskaniu wielkiej rzeszy fanów.

    Z drugiej strony poważne podejście do tematu może przysporzyć CityOne całkowicie inną rzeszę odbiorców – zainteresowanych rozwiązywaniem problemów cywilizacyjnych i rozwojem miast. Na to wskazywałaby strona projektu, przedstawiająca problemy, ich analizy przeprowadzone przez profesorów i inżynierów oraz wprowadzone dotychczas na świecie rozwiązania tychże (wraz z linkami do artykułów i publikacji). Taki produkt świetnie wpisałby się w nadchodzący (a może już trwający) green boom. W korporacjach zaczęto doceniać znaczenie CSR-u, państwa zajmują się pozyskiwaniem czystej energii, a jeżdżenie elektrycznym Priusem czy hybrydowym Lexusem jest po prostu trendy, więc potencjał jest.

    Jeżeli to wszystko, o czym mówią producenci, nie okaże się tylko marketingowym bełkotem, to mamy materiał na hit. Pod warunkiem, że przy okazji sterowanie będzie do opanowania (nazwa wskazuje, że to ich pierwsza taka gra), a zadania postawione przed graczem nie będą proste jak układanie klocków Duplo.

    Ja czekam z niecierpliwością na CityOne. Obym się nie zawiódł.
    P.S. Nie pijcie kawy po 21

  • Anonim

    Trailer wygląda ciekawie. Ale jeżeli przedstawione tutaj wątki nie będą sensownie rozwiązane, to ta gra niczym poza grafiką nie będzie przewyższała Simcity. Tam też gracz ma do czynienia z problemami z energią, środowiskiem, śmieciami, przeludnieniem etc. Faktycznie całość jest oblana simsowym sosem graficzno-humorystycznym, co moim zdaniem nie koniecznie wydaje się adekwatne w tego typu grze, co nie przeszkodziło w uzyskaniu wielkiej rzeszy fanów.

    Z drugiej strony poważne podejście do tematu może przysporzyć CityOne całkowicie inną rzeszę odbiorców – zainteresowanych rozwiązywaniem problemów cywilizacyjnych i rozwojem miast. Na to wskazywałaby strona projektu, przedstawiająca problemy, ich analizy przeprowadzone przez profesorów i inżynierów oraz wprowadzone dotychczas na świecie rozwiązania tychże (wraz z linkami do artykułów i publikacji). Taki produkt świetnie wpisałby się w nadchodzący (a może już trwający) green boom. W korporacjach zaczęto doceniać znaczenie CSR-u, państwa zajmują się pozyskiwaniem czystej energii, a jeżdżenie elektrycznym Priusem czy hybrydowym Lexusem jest po prostu trendy, więc potencjał jest.

    Jeżeli to wszystko, o czym mówią producenci, nie okaże się tylko marketingowym bełkotem, to mamy materiał na hit. Pod warunkiem, że przy okazji sterowanie będzie do opanowania (nazwa wskazuje, że to ich pierwsza taka gra), a zadania postawione przed graczem nie będą proste jak układanie klocków Duplo.

    Ja czekam z niecierpliwością na CityOne. Obym się nie zawiódł.
    P.S. Nie pijcie kawy po 21

  • Dawid Krysiak

    na TEDzie jedna kobitka opowiadała o tym (lub podobnym) projekcie – ludzie bawiąc się, nieświadomie rozwiązują realne problemy – np. kolektywnie wymyślają rozwiązanie problemu ruchu, zanieczyszczenia dzielnic, problemu bezrobocia w biednych dzielnicach miast itd… Zabawa, ale ktoś to obserwuje i wyciąga konkretne, realne wnioski.