news

Ciekawe gadżety z sex shopu

Kiedyś w sex shopach wybór był
niewielki. Kilka wibratorów, trochę bielizny i hiszpańska mucha. Dziś oferta tych sklepów jest
ogromna, a czasem nawet całkiem zabawna.

W sex shopach można znaleźć zarówno
najnowsze technologie, jak i nowoczesny design. Na przykład stymulator Philipsa, poza
swoim erotycznym zastosowaniem, jest też ładnie zaprojektowanym
przedmiotem – wygląda jak fioletowy kamień z księżyca. Albo wibrator Delight firmy Funfactory, wygląda jak gumowy konik morski i wcale nie
przypomina klasycznego wibratora.

W ofercie sklepów erotycznych znaleźć
można także gadżety pod hasłem „elektro sex”, czyli coś dla
poszukiwaczy mocnych wrażeń (elektrody, elektryczne pętle i inne
tajemnicze akcesoria).

Niektóre erotyczne gadżety wyglądają
raczej jak zabawki dla dzieci, na przykład gąbka – truskawka z ukrytym, wodoodpornym wibratorem. Już same nazwy są jak ze sklepu
z zabawkami: kulki, koraliki, jajeczka, lalki i balony. Z
pewnością nie są to przedmioty dla dzieci, ale rzeczywiście, w
pewnym sensie chodzi przecież o zabawę.

Seksualne gadżety istnieją od
zawsze. W postaci rzeźb, obrazów, przedmiotów użytkowych i literatury możemy
je odnaleźć w każdej niemal kulturze, poczynając od
starożytności. Niektóre kultury utożsamiały akt seksualny z
udziałem sił nadprzyrodzonych i traktowały go jako przedmiot
kultu. W Indiach czy Nepalu seksualność wkraczała także w ramy
religii i była ważnym elementem duchowości.

Sex shopy do dziś budzą wiele emocji.
W niektórych krajach muzułmańskich i kilku stanach Ameryki tego
typu handel jest zakazany.

W naszej kulturze sex shop kojarzy się
z czymś niemoralnym, zakazanym i rozwiązłym. Zwłaszcza osoby starsze patrzą na
tego typu sklepy jak na siedliska zła i rozpusty. Wśród młodych
ludzi stosunek do seks-biznesu jest już znacznie bardziej liberalny.
Niektórzy widzą w nim sposób na urozmaicenie życia seksualnego,
dla innych jest to sposób na samotność, jeszcze inni nigdy nie
odwiedzą takich miejsc ze strachu lub wstydu.

Dziś erotyczne zabawki wkraczają
nawet do polityki, jak słynny gumowy penis na konferencji prasowej
Janusza Palikota. Ten gadżet do tego stopnia przyćmił sens całego
wydarzenia, że mało kto zorientował się, że chodziło o obronę
molestowanej policjantki.

Seksualny biznes rozwija się bardzo
prężnie i jest niezwykle dochodowy. Świadczy o tym choćby fakt
intensywnej obecności w internecie. Jeśli kogoś krępuje wizyta w sklepie, wystarczy wejść na odpowiednią stronę w internecie
i zrobić zakupy online.


podobne treści


  • edxdqw
  • KuglarzSnow

    buuuuuuuuuuuu :-(((((((((((((((((

  • miknaz

    taa fakt w Indiach seks był ważną sferą w religii po dzień dzisiejszy maja z tym kłopot bo nadal sprzedają małe dziewczynki by uprawiały prostytucję sakralną ale wiecie tradycja to tradycja…