news

Choroba przenoszona droga płciowa przeniesiona przez komary

Amerykański biolog-epidemiolog Brian Foy wrócił z podróży do Senegalu do
domu i – stęskniony – mocniej przytulił się do żony. Wkrótce okazało
się, że kobieta została zakażona wirusem Zika, czyli rzadką chorobą
przenoszoną drogą płciową. Wywołuje ona bóle stawów i silne zmęczenie.

Pani Foy musiała nieźle się zdenerwować na męża, ale on dysponuje argumentem, o którym inni podejrzewani o zdradę mogą tylko marzyć. Otóż w Senegalu badał sposoby przenoszenia malarii, więc miał ciągle styczność z komarami. Najwyraźniej sam zaraził się właśnie od ugryzienia owada. Napisał nawet rozprawę naukową, w której stara się to udowodnić. Jeśli to prawda, mamy pierwszy przypadek choroby przenoszonej droga płciową, która nie została przeniesiona droga płciową.

Foy (na zdjęciu po prawej) i inny naukowiec, Kevin Kobylinski, odbyli wyprawę badawczą do Senegalu w 2008 roku. 5 dni po powrocie do USA, obaj mężczyźni zachorowali. Skarżyli się na osłabienie, dreszcze, okropny ból głowy, nadwrażliwość na światło i bóle mięśni. Kilka dni później na podobne objawy zaczęła się uskarżać żona Foya, ale dzieci pary pozostały zdrowe.

Naukowcy podejrzewali, że złapali tropikalną chorobę wskutek ugryzień komarów, ale minął rok, zanim zorientowali się, jaki patogen został wprowadzony do ich orgaznizmów. Otóż Zika to rzadka choroba, a sugestię, że może o nią chodzić, podsunął naukowcom znajomy entomolog Andrew Haddow podczas towarzyskiego spotkania. Dziadek Haddowa odizolował wiruas Zika w Ugandzie w 1947 roku. [Science]

podobne treści

  • dastin

    „Kika dni później na podobne objawy zaczęła się uskarżać żona Foya, ale dzieci pary pozostały zdrowe.”

    Drobna literówka :) Nie KIKA ale KILKA :D :)

  • Anonim

    Taaak, a pewna 12-letnia dziewczynka zaszła w ciążę pływając w basenie w Egipcie …