sprzęt

Chmura jest jedyną logiczną alternatywą drogi Watsonie

Pamiętacie jeszcze Watsona? Tak, to ten komputer, który wygrał w Jeopardy (u nas nazywało się to Va Banque). IBM, producent Watsona, chce by w przyszłości każdy mógł skorzystać z mocy urządzenia.

Watson jest superkomputerem, który zainstalowano na 90 serwerach. Wyposażono go w ponad 16 000 GB RAM’u, ale, co najważniejsze, otrzymał też algorytmy, które pozwalają mu się uczyć i rozumieć pytania zadawane po angielsku. No może „rozumieć” jest w tym wypadku semantycznym nadużyciem, ale komputer potrafi wejść w interakcję z człowiekiem. Już jakiś czas temu IBM postanowił wykorzystać go do analizowania danych dotyczących raka.

Teraz IBM chciałoby, by możliwości Watsona były ogólnie dostępne:

„Chcemy żeby Watson przyjął się szerzej. Chcemy żeby lekarze z całego świata mogli z niego korzystać,” mówi John Gordon odpowiedzialny w IBM za marketing Watsona. „Właśnie poszukujemy możliwości by dostarczyć Watsona jako usługę, która będzie dostępna i nie będzie wymagała by użytkownik inwestował znaczące kwoty w technologię. Mamy nadzieję rozszerzyć możliwości Watsona oferując go jako usługę w chmurze.”

Komu przyda się dostęp do Watsona? Watson świetnie nadaje się do analizy dużych ilości danych, poza medycyną przyda się na pewno w businessie. Poza tym, nie ma co się oszukiwać – Siri jest tylko nędzną namiastką możliwości Watsona; komputery, z którymi wchodzić będziemy w interakcję przy pomocy wypowiadanych słów, wcześniej czy później, przestaną być science-fiction. Niewykluczone więc, że jakaś wersja Watsona trafi kiedyś do naszych kieszeni.

[New Scientist, IBM]


podobne treści