internet

Chiny zablokowały platformę Twitch

ChRL to specyficzny rynek, regularnie przycinany ostrzem cenzury Pekinu. Tym razem wpadła pod nie platforma Twitch.

Treści związane z grami komputerowymi stają się coraz bardziej popularne. Szczególnie w Chinach, w których według szacunków mieszka około 370 milionów aktywnych graczy. Jednak popularność to jedno, bycie na cenzurowanym to drugie. Tym razem władzom w Pekinie nie spodobał się serwis Twitch, do którego dostęp został zablokowany w Państwie Środka.

Zaczęło się od usunięcia aplikacji Twitch na iOS z chińskiego App Store. Niedługo później całkowicie zablokowano tam dostęp do serwisu. Amazon, właściciel platformy, potwierdza nałożenie blokady, jednak twierdzi, że nie zna jej przyczyn.

Tych można się tylko domyślać. Czy chodziło o kolejne uderzenie w amerykańskie korporacje w ramach pełzającej wojny handlowej pomiędzy USA a ChRL? A może pekińscy cenzorzy doszli do wniosku, że niekontrolowane strumieniowanie treści może stanowić zagrożenie dla chińskich władz? Trudno powiedzieć. Analitycy z Sensor Tower sugerują, że może mięć to związek z niedawnym gwałtownym wzrostem popularności platformy w Chinach, który nastąpił po tym, jak tamtejsza rządowa CCTV nie zdecydowała się na prowadzenie transmisji ważnych rozgrywek e-sportu.

Jakikolwiek stoi za tym powód, Twitch w Chinach jest na razie wyłączony. Tylko czekać, aż pojawi się chiński odpowiednik platformy, do którego rząd w Pekinie nie będzie miał żadnych zastrzeżeń.

podobne treści