nauka

Chiński łazik poleciał na Księżyc

Chiński program kosmiczny nabiera rumieńców – Państwo Środka wystrzeliło wczoraj w kosmos sześciokołowy łazik o nazwie Yutu. Za dwanaście dni wyląduje on na Księżycu.

Po zakończeniu programu Apollo Księżyc przestał cieszyć się zainteresowaniem zasobnych agencji kosmicznych. Związek Radziecki co prawda wysyłał na niego jeszcze przez kilka lat bezzałogowe próbniki, ale ostatni z nich (Łuna 24) lądował na nim w roku 1976. Tymczasem Chiny, które wysłały już w kierunku Księżyca dwa orbitery (w 2007 i 2010 roku), zamierzają w najbliższej przyszłości przeprowadzić własną załogową misję na Srebrny Glob. Wczorajszy (1 grudnia, 18:30 polskiego czasu, w Chinach był to wczesny ranek 2 grudnia) start jest jednym z elementów, które mają położyć fundamenty właśnie pod misję załogową.

Łazik Yutu, który znajduje się na pokładzie lądownika Chang’e-3, ma pobrać i przebadać próbki gruntu z okolicy miejsca lądowania oraz wykonywać zdjęcia. Ważące 140 kilogramów urządzenie wyposażono także w georadar oraz teleskop do prowadzenia obserwacji astronomicznych z powierzchni Księżyca.

Lądownik Chang’e-3 jest sprawdzianem chińskich technologii lądowania. Podobno wyposażony jest w czujniki skanujące i rozpoznające teren, dzięki czemu komputer pokładowy będzie mógł wybrać płaskie miejsce do lądowania. Na powierzchni Księżyca sonda znaleźć ma się 14 grudnia. Jednak, jak w przypadku wszystkich innych chińskich misji kosmicznych, wiele kwestii pozostaje owianych tajemnicą. Przede wszystkim koszty budowy sondy oraz szczegółowy harmonogram misji. A jeśli coś pójdzie nie tak jak zakładali Chińczycy, raczej nie poznamy przyczyny.

Co ciekawe Chang’e oraz Yatu już kiedyś pojawili się w kontekście misji na Księżyc. Konkretnie podczas misji Apollo 11, kiedy to trzeciego dnia misji kontrola lotu opisywała astronautom artykuły w gazetach na ich temat. Jedna z gazet prosiła astronautów, by na Księżycu wypatrywali pięknej dziewczyny z królikiem. Według chińskiej legendy dziewczyna imieniem Chang’e cztery tysiące lat temu została tam wygnana za kradzież tajemnicy nieśmiertelności. Towarzyszy jej Jadeitowy Królik (Yutu), którego podobno bardzo łatwo rozpoznać, ponieważ zawsze stoi na tylnych nogach pod drzewem cynamonowym.

Amerykańscy astronauci nie spotkali na Księżycu ani Chang’e, ani Yutu, ale za to łazik Yutu nie będzie miał daleko do miejsca lądowania Apollo 15 – chińska sonda ma lądować na Morzu Deszczów, podczas gdy Amerykanie posadzili wtedy swój lądownik na otaczającym go łańcuchu górskim.

Zdjęcie: planetary.org


podobne treści