wtf

Chińska cenzura wykonała hymn na cześć Internetu. Został skasowany

„Internet to innowacje”, „Internet to siła”, „Internet to promień słońca, który porusza nasze serca”. Aż trudno uwierzyć, że tego typu teksty śpiewane są przez ludzi, którzy na co dzień zajmują się cenzurą sieci.

Pracownicy chińskiej agencji, której nazwę można przetłumaczyć jako Chińska Administracja Cyberprzestrzeni, na co dzień zajmują się między innymi cenzurą Internetu. Najwyraźniej jednak część z nich po godzinach zmienia się w karny i całkowicie ochotniczy chór rewolucyjny, który w tajemnicy ćwiczy pieśni, mające podnieść morale tej szacownej instytucji i zaświadczyć przed całym światem, że Internet w wydaniu ChRL jest jedyną słuszną przyszłością. Szerszej publiczności efekt ich prób został zaprezentowany we wtorek, podczas okolicznościowej gali, jak zorganizowana została w Pekinie przez Beijing Internet Association z okazji zbliżającego się Chińskiego Nowego Roku.

Według NYT Chińska Administracja Cyberprzestrzeni wiele zainwestowała, by jej półoficjalny hymn zabrzmiał jak najlepiej. Słowa napisane zostały przez autora hymnu olimpiady w Pekinie, a muzykę napisał jeden z najpopularniejszych obecnie w Chinach twórców muzyki pop.

Efekt? Planowo piorunujący. W końcu nie może być inny, jeśli słowa refrenu półoficjalnego hymnu chińskiej cenzury brzmią tak:

„Siła Internetu: tam gdzie Internet, tam i wspaniałe sny.
Siła Internetu: z odległego kosmosu do rodzinnego domu.
Siła Internetu: powiedź światu, że Chiński Sen buduje Chiny
Siła Internetu: to ja reprezentuję mój naród przed światem.”

Prawda, że słodkie? Pełny tekst (po angielsku oraz po mandaryńsku) znajdziecie na stronach NYT.

Szkoda tylko, że krążące po chińskiej sieci nagrania występu podobno podejrzanie szybko znikają. Pozostaje tylko dośpiewać kolejny wers refrenu, który mógłby brzmieć mniej więcej tak:

„Siła Internetu: dzięki niemu mamy pracę.”


podobne treści