internetnews

Chińczycy dostali własną wyszukiwarkę

Dziś być może po raz pierwszy słyszycie nazwę Panguso, ale kto wie, czy
za kilka lat nie będzie ona dla nas tak oczywista jak „Google”.

Chiński rząd postanowił uruchomić własną wyszukiwarkę, która uniezależni obywateli Państwa Środka od (koncesjonowanej ale nadal obcej) wersji Google i dostarczy wyniki wyszukiwań odpowiednie dla mieszkańców komunistycznego kraju. Wydawcą wyszukiwarki jest państwowa agencja informacyjna. Ciekawe, co będzie się pojawiało po wpisaniu hasła „Tybet”. [PhysOrg]

podobne treści

  • chasm

    po wpisaniu hasła Tybet bedzie się wyświetlać: ośrodek turystyczny, kanton należący do Chin, ekstremiści tybetańscy próbują oddzielić obszar od Republiki, jednak większość chce pozostać pod panowaniem Chin, bo sami nie mają zdolności rządzenia. Co ma być, prawda!

  • tralala

    baidu…

  • gege

    Masz na myśli mnichów, którzy żyli tam samo wystarczalnie setki lat czy nowych rdzennie chińskich mieszkańców sprowadzonych tam masowo dla „wynarodowienia” Tybetańczyków?