news

Chciała otworzyć drzwi samolotu w czasie lotu, ponieważ poczuła się gorzej

Bycie króliczkiem Playboya ma wiele zalet. Na pewno miało wpływ na fakt, że FBI od razu uwierzyło Tiffany Livingston, że nie chciała zabić wszystkich na pokładzie.

Modelka znana z pisma „VIP”, singapurskiej edycji Playboya, znajdowała się w czwartek na pokładzie samolotu linii Jet Blue lecącego z Orlando do Nowego Jorku. Nagle poczuła wielki niepokój z powodu turbulencji targających maszyną. Rzuciła się do wyjścia awaryjnego i próbowała zyskać dostęp do tlenu, nieświadoma, że na tej wysokości jest nieco rozrzedzony. Od pomysłu odwiedli ją obecni na pokładzie pasażerowie, policjanci w cywilu. Tiffany tłumaczyła, że chciała „dojść do siebie” przy drzwiach, ponieważ źle się poczuła, ale nie miała przy sobie leków i wpadła w panikę.

Kiedy samolot wylądował, 21-letnia brunetka została aresztowana i przekazana FBI. Tam jednak szybko dano wiarę jej tłumaczeniu, że nie było jej zamiarem zagrażać życiu pasażerów samolotu. [Jalopnik, New York Post]


podobne treści


  • mentlegen

    widocznie króliczki pod tymi uszami to nic nie mają…

  • Piotr Kowalczyk

    głupota nie ma granic…

  • Lukasz Xrs

    mentlegen
    one pod tymi uszami maja ogonek :]

  • a

    tak to juz jest – czym ladniejsza tym glupsza

    nadaje sie do kawalow o blondynkach

  • kuba.plazma

    mimo że głupia to trzeba przyznać że jest ładna