naukanews

CERN chce zbudować akcelerator prawie dziesięć razy potężniejszy od LHC

W grudniu ubiegłego roku Wielki Zderzacz Hadronów został wyłączony na dwa lata, ponieważ w tym czasie przejdzie gruntowną modernizację. Ale w planach CERN jest budowa w przyszłości jeszcze większego urządzenia.

Znajdujący się pod Genewą Wielki Zderzacz Hadronów (LHC) jest obecnie największym akceleratorem cząstek na świecie, ale nie będzie tak zawsze. Po pierwsze plany jeszcze większych urządzeń powstają w Chinach, a po drugie sam CERN chciałby zbudować dużo większy akcelerator.

Wszystko przez to, że możliwości LHC są ograniczone. Nie znaczy to oczywiście, że urządzenie nagle przestało być użyteczne, wręcz przeciwnie – kolejka do badań w LHC jest już teraz zapełniona na kolejne dwie dekady. Jednak największa maszyna na świecie ma również swoje ograniczenia, a CERN nad następcą LHC myśli już od jakiegoś czasu.

Teraz CERN pochwalił się konkretnymi planami. Zakładają one budowę do roku 2050 Future Circular Collider (FCC). Będzie to urządzenie czterokrotnie większe niż obecny LHC, a długość jego toru ma wynieść 100 kilometrów, czyli prawie trzy razy więcej, niż obecnie ma LHC. Podczas gdy w istniejącym zderzaczu trwają prace modernizacyjne, które mają umożliwić zderzenia wiązek o maksymalnej energii 14 TeV, maksymalna energia zderzeń FCC ma wynosić aż 100 TeV. Nowy projekt ma pochłonąć około 20 mld euro, ale biorąc pod uwagę jego skalę można spodziewać się, że jego budżet jednak z czasem wzrośnie.

Szefowa CERN, prof. Fabiola Gianotti, przekonuje, że FCC ma niesamowity potencjał, by poszerzyć naszą podstawową wiedzę w zakresie fizyki i wspomóc rozwój wielu technologii, znacząco wpływających na społeczeństwo. I trudno się jej dziwić. W końcu to właśnie w CERNie powstała pierwsza strona internetowa, a w ramach prac nad LHC konieczne było opracowanie wielu zupełnie nowych technologii.

Ilustracja: CERN

podobne treści