biznesgry

CD Projekt odpowiada Sapkowskiemu: „umowy już podpisane powinny być uszanowane”

Od kilku dni spora część polskiego Internetu emocjonuje się tym, że Andrzej Sapkowski, autor sagi o Wiedźminie, domaga się dodatkowego wynagrodzenia od CD Projekt za prawa do wykorzystania wykreowanego przez niego świata i postaci w grach komputerowych spółki. Nic dziwnego, w końcu prawnicy Sapkowskiego domagają się 60 milionów złotych. Głos w tej sprawie zabrał Adam Kiciński, prezes CD Projekt.

CD Projekt poinformował przedwczoraj, że otrzymał pismo od pełnomocników Sapkowskiego, którzy domagają się od spółki zapłaty dodatkowych 60 milionów złotych ponadto, co CD Projekt już zapłacił za prawa do tworzenia gier w uniwersum Wiedźmina. W napisanym w dość swobodnym stylu piśmie (by nie powiedzieć, „żenującym”, cytując specjalistkę w zakresie prawa autorskiego, którą poprosiłem o opinię na ten temat), pełnomocnicy Sapkowskiego powołują się na zapisy ustawy o prawie autorskim, które pozwalają domagać się zwiększenia wynagrodzenia jeśli wynagrodzenie twórcy jest niewspółmiernie niskie w stosunku do korzyści osiągniętych przy okazji eksploatacji utworu. Teraz do całej sprawy, na łamach next.gazeta.pl, odniósł się Adam Kiciński, prezes CD Projekt.

Jak nietrudno się domyślić, prezes CD Projekt w rozmowie z portalem podtrzymuje stanowisko, które prezentowała spółka we wtorkowym oświadczeniu. Według niego żądania pełnomocników Sapkowskiego są bezpodstawne zarówno co do zasady, jak i co do wysokości wynagrodzenia. Takie stanowisko prezentuje nie tylko Kiciński, jako prezes CD Projektu, ale też specjaliści w zakresie prawa autorskiego z innych niż Bielsko-Biała ośrodków myśli prawnej. A profesor Markiewicz przypomina, że sąd, badając taką sprawę, musiałby wziąć pod uwagę to, że stworzone przez spółkę gry nie są jedynie prostym przeniesieniem fabuły książek na ekrany komputerów, oraz to, że swoją popularność za granicą książki Sapkowskiego zawdzięczają właśnie serii gier.

Kiciński przypomina też, że spółka uregulowała wszystkie swoje zobowiązania wobec autora Wiedźmina i podkreśla, że nie było to jedynie 35 tysięcy złotych, o jakich mówi Sapkowski w wywiadach odnosząc się do swojej pierwszej umowy z CD Projekt, ale umów takich zawarto w latach 2002-2016 kilka.

Pomimo tego, prezes CD Projekt stwierdza w rozmowie, że:

„Od zawsze staraliśmy się być w jak najlepszych relacjach z panem Sapkowskim. Nadal nam na tym zależy, bo działamy w ramach tego samego, wiedźmińskiego świata. Oczywistym jest, że z takich ludzkich względów należy dążyć do zgody,” mówi prezes Kiciński. „Fundamentalnie nie zgadzamy się z roszczeniami pana Sapkowskiego. Stoimy na stanowisku, że umowy już podpisane powinny być uszanowane. Natomiast na pewno będziemy dążyli do tego, aby wypracować satysfakcjonujące dla obu stron rozwiązania na przyszłość.”

Jak wyglądać będzie taka ugoda oraz, przede wszystkim, czy do niej dojedzie, na razie nie wiadomo. Po dwóch dniach od ujawnienia żądań Sapkowskiego, i tysiącach memów na ten temat, wiadomo jednak, że sympatia fanów w przeważającej większości jest po stronie CD Projekt.

Ilustracja: CD Projekt Red/mat. promocyjne

podobne treści