biznesnaukanews

Calico czyli projekt Google, który ma przedłużyć nam życie

W swojej piętnastoletniej historii Google miało już kilka szalonych projektów. Jednak autonomiczne samochody czy nawet balony rozgłaszające Internet bledną przy ostatnim, jakim jest walka ze starzeniem się.

Jako spółka technologiczna, Google ma dziś wyjątkową i mocno ugruntowaną pozycję. Dzięki temu firma nie boi się inwestować w przedsięwzięcia, które przez innych zostałyby prawdopodobnie odrzucone jako zbyt ryzykowne. Oczywiście nie wszystkie pomysły Google okazują się być sukcesem, jednak przy takiej ilości przychodów z reklam, firma może pozwolić sobie na eksperymenty, których efekty staną się widoczne dopiero po dłuższym czasie. Tak jest na przykład w przypadku programu autonomicznych pojazdów Google, badań nad sieciami neuronowymi czy nawet w przypadku Google Glass. Jednak Calico, najnowsze przedsięwzięcie Google, różni się znacząco od wymienionych powyżej. Za jego pomocą Mountain View zamierza walczyć z chorobami i starzeniem się.

Jak zamierza tego dokonać? Niestety takich szczegółów nie znajdziemy w komunikacie prasowym. Wiadomo jedynie, że Calico, spółka powołana w tym celu przez Google i Arthura D. Levinsona, ma zająć się przede wszystkim badaniami nad procesami starzenia się i chorobami z nimi związanymi. Głównym celem Calico jest oczywiście powstrzymanie lub spowolnienie procesu starzenia się. Szefem nowej spółki ma zostać właśnie Levinson, były szef firmy biotechnologicznej Genentech oraz członek rady nadzorczej Apple.

„Choroby i starzenie się dotyczą wszystkich naszych rodzin. W dłuższej perspektywie, dzięki odważnemu podejściu do ochrony zdrowia i biotechnologii, wierzę, że uda się nam zmienić życie milionów ludzi na lepsze,” stwierdził wczoraj Larry Page. „Nie potrafię wyobrazić sobie kogoś lepszego do tego zadania niż Art – jednego z czołowych naukowców, przedsiębiorców i CEO naszych czasów.”

Google nie spodziewa się, że w najbliższej przyszłości Calico będzie mogło pochwalić się sukcesem w zatrzymywaniu procesu starzenia się.

„W niektórych branżach przejście od pomysłu do jego realizacji zajmuje nawet 10-20 lat,” stwierdził Page w rozmowie z tygodnikiem Time. „Ochrona zdrowia jest jak na razie jedną z tych dziedzin. Powinniśmy się zająć naprawdę, naprawdę ważnymi sprawami, żeby za 10, 20 lat móc powiedzieć, że rozwiązaliśmy problem.”

Choć założenie własnej firmy biotechnologicznej wydaje się na pierwszy rzut oka zupełnie nie pasować do profilu działalności Google, mam wrażenie, że jest to część szerszego planu Page’a i Brina, którzy zmierzają do przekształcenia spółki technologicznej w forpocztę transhumanizmu. Oby nie okazało się, że, pomimo całej sympatii jaką żywić można do idei przezwyciężania ludzkich ograniczeń za pomocą technologii, jest to ślepy zaułek ewolucji.

Zdjęcie: Flickr/Ray Bouknight


podobne treści