biznesnews

By chronić Linuxa, Microsoft udostępnia za darmo 60 tysięcy swoich patentów

Kiedy Satya Nadella zapowiadał zmiany w funkcjonowaniu Microsoftu, chyba nikt nie spodziewał się, że korporacja, która przez lata kojarzona była z własnościowym oprogramowaniem, nagle pokocha Open Source. Jednak coś takiego właśnie się stało, a Redmond udostępniło swoje patenty za darmo.

A dokładnie około 60 tysięcy patentów związanych w jakiś sposób z Linuxem, którymi Microsoft podzieli się z pozostałymi członkami Open Invention Network. Celem tej organizacji, która skupia około 2400 podmiotów, jest ochrona Linuksa przed pozwami związanymi z naruszeniami prawa patentowego. Każdy z członków OIN, którzy mogą być mali albo duzi, jak na przykład Google czy IBM, ma zapewniony darmowy dostęp do patentów należących do innych skupionych w ramach inicjatywy firm.

Ruch Microsoftu jest bardzo ważny i to wcale nie dlatego, że jeszcze nie tak dawno temu były już CEO firmy, Steve Ballmer, twierdził, że Linux to rak. Decyzja Microsoftu jest bardzo ważna głównie dlatego, że wraz ze swoim przystąpieniem do OIN Microsoft stał się największym członkiem sojuszu, który dysponował do tej pory jedynie około 1300 patentami. Co i tak czyniło z OIN największy pakt o patentowej nieagresji na świecie.

Jak wyjaśnia Scott Guthrie, wiceprezes Microsoftu d.s. chmury i zastosowań biznesowych.

„Chcemy chronić projekty Open Source przed pozwami o naruszenie praw autorskich, dlatego otwieramy nasze portfolio patentów dla wszystkich członków OIN. Wierzymy, że ochrona, jaką daje OIN, pomoże społeczności Open Source zwiększy możliwości i recepcję technologii Open Source. Jesteśmy dumni, że możemy wraz z OIN aktywnie chronić Linuxa oraz inne ważne technologie Open Source przed agresją patentową.”

„W przeszłości nie byliśmy przyjaźnie nastawieni do idei Open Source,” mówił Guthrie we wrześniu. „Ale proszę spojrzeć na nasze działania w perspektywie ostatnich pięciu, sześciu lat. Nasze działania udowadniają, że [zmieniliśmy swoje nastawienie i] podchodzimy do Open Source na poważnie.”

Zdjęcie: Flickr/PeterWood

podobne treści