news

Bułgarska szkoła imienia Steve’a Jobsa

Uczniom technikum w Płowdiwie wcale nie należy się dziwić. Lepiej już
chodzić do szkoły imienia zmarłego szefa Apple niż do szkoły imienia
Władimira Ilicza Lenina – a tak technikum się teraz nazywa.

Placówka edukacyjna rozważa zmianę patrona. Wybór Jobsa byłby jak najbardziej trafny, ponieważ technikum specjalizuje się w elektronice. Wkrótce półwiecze założenia szkoły, które przydałoby godnie uczcić, wybierając nowocześniejszą postać do roli patrona. Wszak hasło „Lenin wiecznie żywy” dawno się zdezaktualizowało (niektórzy chcą nawet zabrać wodza rewolucji z sarkofagu i pochować).

Ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta, ponieważ wybór Jobsa ma też przeciwników. Współzałożyciel Apple ma silną konkurencję w postaci amerykańskiego inżyniera-informatyka Johna Vincenta Atanasoffa, którego ojciec był imigrantem z Bułgarii.

Tak czy inaczej, 50-lecie szkoły będzie dla uczniów i nauczycieli wydarzeniem – po raz pierwszy w gmachu ruszy centralne ogrzewanie. [Novinite]

podobne treści

  • jacus2001

    LENIN

  • Vincent

    A czym niby się różni Lenin od Jobsa ?
    Obaj chcieli dobrze a wyszło jak zwykle…

    Już lepiej niech swojego krajana Johna Vincenta Atanasoffa wybiorą – po co się ośmieszać i to dobrowolnie.

  • Anonim

    A co ma Jobs wspolnego z Bulgaria?

    To tak jak we Wroclawiu jest rondo Reagana.