news

Brzeg rzeki zamienił się w płyn i osunął do wody

Twórcy filmów katastroficznych powinni teraz schować swoje „dzieła” w piwnicy i uczyć od natury. A właściwie od człowieka – ponieważ to on wybudował port Manaus na brzegu Rio Grande.

Kamery przemysłowe zarejestrowały niesamowitą katastrofę, do której doszło 17 października. Brzeg brazylijskiej rzeki, razem z zabudowaniem i wyposażeniem portu, dosłownie zamienił się w szlam i osunął w odmęty. Zginęło co najmniej 12 osób.

Właściciel portu, José Ferreira de Oliveira, powiedział, że osunięcie na długości 300 metrów nastąpiło podczas prac na nabrzeżu. Budowano rampę w kierunku nurtu rzeki, ponieważ poziom wody spadł z 30 do 13 metrów, odcinając port od rzeki.

Osunięcie porwało nawierzchnię portu – tony betonu i asfaltu, kontenery, pojazdy i barkę z dieslem. Władze podają, że poszukiwania ofiar trwają. [R7]


podobne treści