news

Brytyjski wywiad używał spermy jako niewidzialnego atramentu

To nie są żarty. W książce „MI6: The History of the Secret Intelligence Service 1909-1949″ autorstwa profesora Keitha Jeffery’a opisany jest nietypowy wynalazek agentów Jej Królewskiej Mości. Okazuje się, że niecałe sto lat temu stwierdzono, że płyny wydzielane przez człowieka (nie brzmi to najlepiej…) świetnie zastępują niewidzialny atrament.

Jeden z agentów MI6 o nazwisku Mansfield Cumming poszedł o krok dalej i z własnego nasienia stworzył bezbarwny „tusz”. Niedługo po ogłoszeniu swojego „wynalazku” musiał jednak zmienić dział w którym pracował, ponieważ nie był w stanie znieść żartów swoich kolegów dotyczących owego odkrycia. Ani trochę mnie to nie dziwi.

Agentom zalecono na przyszłość używanie jedynie świeżego „atramentu”, ponieważ tylko taki nie wydzielał nietypowego zapachu… [Brian Moylan/giz, Telegraph]


podobne treści


  • tomekff

    przecież wiadomo o tym od dawna, 007 się tak podpisywał w każdej części