news

Bogactwa szefa kartelu narkotykowego ukryte w sercu slumsów

Complexo do Alemão jest jednym z najbiedniejszych i najbardziej niebezpiecznych miejsc w Rio de Janeiro. Slumsy o powierzchni liczącej prawie trzy kilometry kwadratowe są schronieniem nie tylko dla najbiedniejszych. Król narkotykowy Pezão miał na ich szczycie luksusową willę.

Podczas, gdy wszyscy dookoła niego wegetowali w skrajnym ubóstwie, Pezão mieszkał w trzypiętrowym apartamencie, w dachu którego znajdował się basen, a na piętrach: łazienki z jakuzzi, pokoje z telewizorami LCD oraz kuchnia – wszystko wyposażone tak, że mucha nie siada. One oraz prywatna sala dyskotekowa były podłączone do klimatyzacji, o której mieszkańcy w promieniu kilkuset metrów mogli słyszeć tylko z telewizji.

Najgorsze z tego wszystkiego jest jednak to, że boss gangu był fanem Justina Biebera:

Drug King's Luxury Triplex Hidden In the Slums

„Był”, ponieważ został on namierzony przez policję robiącą porządki w mieście przed planowaną na rok 2016 Letnią Olimpiadą. Przedstawiciel rządu, Marcos Vinicius Braga, tak opisał kryjówkę Pezão:

Nigdy nie wiedziałem czegoś podobnego. Posiadłość ta robi o wiele większe wrażenie, niż te znajdujące się w Leblon (dzielnicy bogaczy znajdującej się na zachód od plaży Ipanema).

Pezão wyburzył ściany swojej rezydencji, aby móc uciec z narkotykami, pieniędzmi i bronią przed szturmującą jego dom policją. Sztuczka ta nie udała mu się w stu procentach: po trzech godzinach zdobywania willi, gliny w końcu weszły do środka i znalazły w niej sześć ton (!?) narkotyków i niezliczoną ilość broni. [WSCOM, R7, Melonorte (strona po portugalsku)]


podobne treści


  • sweet

    „(…)gliny w końcu weszły do środka(…)” ?

    Pełen profesjonalizm, iście reporterski język…

  • Anonim

    dwie kulki były przeznaczone dla Justin’a ale się uchylił, chociaż ze strachu trochę spuchł.